Moja niedzielna przygoda z minimalizmem

W biurze potrzebny jest nam nowy komputer do demonstracji u klienta. Musi to być komputer nowy, pachnący fabryką, dobrze wyglądający, reprezentacyjny, przy czym bardziej przenośny i lekki niż duże pełnowymiarowe laptopy, które są u nas mocno wyeksploatowanymi koniami roboczymi, jednocześnie to nie ma być mały, kieszonkowy tablecik., ani nawet duży tablet 10,1” z permanentnie przecież ulepionym ekranem (od palców). Nawet jak tablet przetrzesz przed spotkaniem, to w czasie spotkania klienci ulepią ekran. Czy to takie reprezentacyjne? Optymalna byłaby hybryda 12” ( model popularnego producenta na S., który mi bardzo poleca Kolega grafik z "naszego" novelty cups umożliwiłby mi także nagranie Wam video bloga dobrej jakości ) z touchpadem albo lekki ultrabook do 13,3” Oglądam zatem sprzęty – zakup to mój obowiązek – sprzedawca pomaga mi dobrać wstępnego kandydata do zakupu, jest to mały, lekki laptop z Windows 8.1, przy czym całkiem dobrze wyglądający, Sprzedawca za...