Minimalizm w szafie dziecięcej
Kilka ubrań na kilka miesięcy, a może lat dziecka - brzmi nierealnie? Niekoniecznie. Ponad rok temu, kupiłam maszynę do szycia Silver Crest - niecałe 400 zł w Lidlu. Jest jedną z najtańszych, a jednocześnie solidniejszych, ponieważ posiada metalowe wnętrze. Kupiłam i co z tego? " Jak ktoś umie to se może ". A właśnie - nigdy wcześniej nie miałam żadnej maszyny w rękach, ba! Nawet nie stałam koło krawcowej w trakcie szycia. Wzięłam instrukcję i zaczęłam się uczyć sama, jak przeciągnąć nitkę, jak założyć igłę. Godzinka. Na początek wystarczyły dwa ściegi - prosty do zszywania i zygzakowy, by się brzegi nie strzępiły. I właściwie na tym można poprzestać. A jakie zyski? Jakby policzyć sam zakup nowych spodni dla 6-latka... Maszyna zwróciła się w tydzień. Mój syn potrafił przez ponad tydzień przychodzić ze szkoły codziennie z dziurą na kolanie albo i dwóch - w klasie panowała moda na ślizg kolanowy. I co, wyrzucać? Młodszy miał nieestetyczne niespieralne już plamy z...