wtorek, 21 maja 2019

Pokój biurowy

Właśnie w większości skończyłem remont pomieszczenia biurowego (takie moje "home office:) i stwierdziłem, że pokażę Wam efekt. Styl jaki jest, każdy widzi, jasne kolory, dużo bieli, minimum niezbędnego wyposażenia.  Chyba nie jesteście zaskoczeni stylem, ani wykonaniem ;-) Remont i montaże w całości wykonane osobiście oraz/lub z pomocą kolegi z blogów ;-)




P.S. Polecam posłuchać:

http://oszczedzanie.biz/blog/robic-remonty-samemu-czy-zaufac-fachowcom-mp3/


poniedziałek, 13 maja 2019

Balkon po remoncie

Wrzucam wam kilka fotek mojego balkonu po remoncie. Remont wykonywała ekipa ze spółdzielni i nie zdążyłem powiedzieć, by mi nie malowali balkonu. Pojechałbym sobie sam białym akrylem, tak jak lubię najbardziej, ale trudno już, jakoś się już przyzwyczaiłem do zielonego koloru (a co Ty o tym myślisz? napisz w komentarzach na pejsbuku). Chcę balkon w klimatach minimum, dwie małe szafki (jedna jest pod blatem na uprawy ziół i warzyw), suszarka na ciuchy i to wszystko...

Na zdjęciach także mini instalacja solarna, nad którą się zastanawiam (nie mam instalacji elektrycznej na balkonie) oraz warzywa nasadzone i zioła w przygotowaniu.

Jeśli Ty masz jakieś sugestie co dalej - pisz - z chęcią wysłucham ciekawych pomysłów!







poniedziałek, 6 maja 2019

Widok z okna, zioła...

Jestem w trakcie przerwy na kawę i zerkam sobie przez okno i w sumie na okno. "Widokiem" chwaliłem się już tu i ówdzie, jednak kilka słów na tym blogu nie zaszkodzi. Na parapecie nie mam typowych roślin doniczkowych, tylko głównie zioła. Jest skromnie, ale ładnie wygląda, ładnie pachnie i jest z tego pożytek.


Polecam Wam sadzenie różnych odmian mięty, czy ewentualnie innych ziół. Mam lub miałem na parapetach bazylię, melisę, lubczyk, szczypior, itp.


Butelki sztuk 3 to lemoniada, którą sobie przygotowałem do pracy. Cytryna, żurawina, imbir, goździki oraz odrobina cukru trzcinowego (zwykle piję bez cukru, ale dziś miałem ochotę), zalewam wrzątkiem, pozwalam ostygnąć... Unikam kupowania kolorowych napojów w plastikach ze sklepu obok...

Kolejna porcja lemoniady zaraz będzie zalana.

Jak tam wygląda Twój widok z okna?

Majówka minimum

Dzisiaj ciąg dalszy relacji z majówki. Zamiast siedzieć w betonowym osiedlu czy odwiedzać dalsze atrakcje turystyczne zaliczyłem krótki wypad na pobliski kompleks stawów. Spokój, cisza, przyroda. Czego tu chcieć więcej? Polecam Wam rozglądnąć się po bliskiej okolicy i poszukać podobnych miejsc do "podładowania akumulatorów". Pozdrawiam.





niedziela, 5 maja 2019

Majówka po mojemu

Temat jest prosty. Chciałem spędzić majówkę po mojemu, w miarę możliwości z dala od najbardziej obleganych miejsc turystycznych, komercji i tłumów, problemów z parkowaniem, przepychaniem się do punktu widokowego itp. 

Na szczęście gawiedź cechuje się dość przewidywalnymi schematami zachowań. Gawiedź tłoczy się tam, gdzie tłoczy się reszta stada. W kupie raźniej. Dzięki temu jednakże, osoba, która pragnie jakiejś alternatywy bez trudu znajdzie atrakcyjne miejsca wypoczynkowe i to blisko, bez stania w korkach.

Poza tym ostatnio mam na tyle ciekawe wyzwania finansowe, że chcę trochę oszczędzić. Jakoś nie podniecają mnie obecnie frytki za 14 zł, mały ketchup płatny ekstra złotówkę, kawa za 12 zł, parking 30 zł, bilet za kilkadziesiąt zł po staniu w kolejce do jakiejś atrakcji przez kilkadziesiąt minut...

1 maja za cel obrałem sobie wzgórza w okolicach Głogowa. Trasy rowerowe i rezerwat Uroczysko Obiszów oraz sanktuarium w Grodowcu. Pustki... relaks luz, piękna przyroda i architektura, cisza... 

Zobaczcie trochę...











czwartek, 2 maja 2019

Płyn do mycia podłóg

Polecam spróbować zrobić samodzielnie płyn do mycia podłóg. Do słoika wrzucamy niepotrzebne skórki z pomarańczy oraz/lub skórki z cytryny. Zalewamy wrzątkiem i pozwalamy kilka dni "dojrzeć". Potem można używać płynu tak samo jak dotychczas zapachowego płynu do mycia podłóg. Zapach w domu bezcenny ;-)