środa, 13 czerwca 2018

Sushi... czy Ci też kojarzy się z minimalizmem?

Nie wiem dlaczego, ale sushi kojarzy mi się z minimalizmem. Kilka kawałków sushi, wasabi, marynowany imbir, kilka kropel sosu sojowego i to wszystko.

Jeden z Kolegów mi kiedyś wyjaśniał o co chodzi w sushi... to idealny kęs, wszystko w jednym... tak dużo i tak niewiele zarazem. Przemawia to do mnie.

Na zdjęciu moja "publiczna" degustacja sushi...


...w romantycznej scenerii...


...ok, ok ;-) Dobra, to taki mały żart ;-) Sushi z marketu "na dzielni" ;-)

wtorek, 12 czerwca 2018

Yerba mate... minimalistycznie... wystarczy bombilla

Chciałeś/aś kiedyś spróbować Yerba Mate i przekonać się jaki to paskudny smak... tak... "mate" na początku smakuje nielicznym - kiedyś jeden z autorów, których czytam określił swój pierwszy kontakt z "mate" słowami w stylu... fuj... rozmoczone pety...

Napój to jednak zdrowy, absolutnie pozytywny i po pewnym czasie... uwierzycie lub nie... zaczyna smakować!



Sposób na minimalistyczne przygotowanie (spróbowanie) mate jest prosty. (Właśnie takie szybkie podejście do małego kubka yerba mate dla Was sfotografowałem.) W zasadzie wystarczy fajka zwana bombillą (na początek może być nawet najtańsza, bambusowa) a cała reszta to jest jedynie rytuał i ewentualny dodatek.

Dwa porcelanowe kubki, susz za kilkanaście zł za 250g (cena około paczki dobrych papierosów, starczy na wiele dni) i jedziemy...


Sposób zaparzenia w skrócie: temperatura 80 stopni C, sypiemy na początek pół kubka suszu, podlewamy do nasiąknięcia, wbijamy bombillę i lekko rozpychamy (tworzymy taką jamę w pulpie), powoli dolewamy wody o temperaturze 80 st. C i następnie sączymy.

Śmiecenie w lasach

Hej, mam kolejny wpis. Tym razem naprawdę ważniejszy niż poprzednie. Jak pisałem, zamknąłem już stare tematy i wybrałem się na marszobieg do lasu...


Obrazki takie jak ten wielu miejscach na skraju lasu. Można fotografować bez końca.


Tak wygląda podmiejski las miesiąc temu idealnie wysprzątany przez służby miejskie! UWAGA! Miesiąc temu do czysta!


Chciałbym spojrzeć w twarz np. tej kobiecie, która to zrobiła i spytać czy zużyte podpaski też sobie rzuca w salonie na podłogę? A może zagarnia nogą pod łóżko?


Ja jak idę do lasu biorę ze sobą "wielorazową" butelkę z napojem, kanapkę, a swoje śmieci zabieram do reklamówki czy torebki ze sobą.

Proste? Proste! Miałeś/aś siłę przynieść do lasu - zabierz ze sobą, pusta butelka, czy pusta reklamówka z jedzeniem JEST LŻEJSZA! Naprawdę!

Co sądzić o ludziach, którzy robią taki syf w lasku, który wszyscy z osiedla użytkują? Oni sami i ich rodziny potem też, jeszcze raz, czy taki syf robią też u siebie w mieszkaniu?

Napisz co o tym myślisz.