Parę słów o koncepcji autora na blogowanie. Blog minimalisty, czy supermarket tematów?

Święta zwykle dają trochę więcej czasu na przemyślenia i czasem realizację swoich blogowych zamiarów. Dzisiaj parę słów o moich blogach i wizjach twórczości. Część 1. Przede wszystkim odpowiedź na pytanie, które słyszę więcej niż często. Jak to jest, że "minimalista" ma 10 blogów? Czy nie przeczy to idei minimalizmu? Otóż moi drodzy, według mnie minimalizm to nie tylko pewna skromność, ale i pewne uporządkowanie przestrzeni. Minimalistą, czy autorem oszczędnościowym także nie jestem na pełen etat. Istnieje życie poza tą tematyką. Czy minimalistyczne jest wrzucanie na jednym blogu w tempie 1-2 postów dziennie: - analizy kiszkowatej oferty jakiegoś e-banku (oszczędność) - przemyślenia o działaniu kozieradki na wydajność (sport i fitness) - rozmyślania o najlepszej oliwie (dieta) - recenzje krótkofalówek (technologia) - analiza stabilności dystrybucji Debian (informatyka) ... i tak dalej... Nie! Takie blogowanie, wrzucenie wszystkiego do jednego wora, według mni...