Posty

Po urlopie - zdjęcia z Krety - i jeszcze małe słówko w sprawie komercji na blogu minimalistycznym.

Obraz
Witajcie, jestem w Kraju i próbuje się zaadaptować ponownie do naszych polskich warunków a także próbuję wbić się znów w gąszcz spraw. Na moim starym blogu oszczędnościowym na bloggerze puściłem już dziś serie zdjęć. Wrzucę kilka także tutaj, by dać jakiś fajny płodozmian tematyczny. W sprawie komercji jeszcze słówko: na blogu pojawią się w najbliższym czasie przynajmniej dwa posty sponsorowane , niekoniecznie mocno związane z minimalizmem, jednak zdecydowałem się je przyjąć. Postaram się, by były one gustowne, bez krzykliwych kolorów, czy kontrowersyjnej treści. Powody mojego podejścia do komercji wyjaśniałem na Drodze do Prostego Życia (tam będzie wkrótce mój kolejny post o... obronie przed reklamą!!!) oraz tutaj. Wyznaję zasadę samofinansowania blogów - a mam następujące potrzeby autorskie, na które chciałbym uczciwie, bez czerpania z budżetu domowego, zebrać środki. - cyfrowy dyktafon , ew. urządzenie do nagrywania audio / podcastów, ew. odpowiednie akcesoria, dobrej klasy...

Minimalizm na urlopie?

Obraz
W moim najnowszym wpisie na oszczędnościowym blogu wordpressowym w komentarzach podjąłem wątek podrzucony przez czytelnika, mianowicie koszt/sposób spędzania wakacji... ...kolega Roman pisze: Hmm… za 30 lat, jak będę po siedemdziesiątce to moze będę kalkulował apartamenty Tymczasem wystarcza nam namiot Istotnie - za studenta potrafiłem za pieniądze, które wydaję na 1 dzień rezerwacji apartamentu spędzić gdzieś pokątnie od 1 do 2 tygodni wakacji w stylu iście minimalistycznym... Chcecie wiedzieć więcej? Odsyłam do artykułu i dyskusji: Wakacje w Polsce czy wakacje za granicą – porównanie cen.

Transport publiczny przyszłości - CNG - likwidacja tramwajów?

Obraz
Ten post publikuję w związku z moim niegdysiejszym wpisem o tym jak powinien wyglądać oszczędny i ekologiczny transport miejski w przyszłości.  Pobawimy się dzisiaj w planistów i urbanistów i zastanowimy się jaki transport publiczny byłby najlepszy.   Byłbym osobiście zwolennikiem relatywnie lekkiego (jeśli chodzi o masę), transportu opartego na zasilaniu CNG, bądź skompresowanym biogazem odzyskiwanym z miejskich wysypisk i oczyszczalni ścieków.  A więc transport musi opierać się głównie na standardowych autobusach i lekkich autobusach zmodyfikowanych do napędu gazowego , co nie jest zbyt wielkim wyzwaniem technicznym, a w wielu miastach jeżdżą już autobusy na CNG. CNG. Paliwo gazowe przez długie lata jeszcze będzie relatywnie tanie, natomiast poważną przyszłością jest odzyskiwanie gazu ze śmieci - z miejskich wysypisk i z oczyszczalni ścieków, obecnie ten gaz się marnuje i ulatuje do atmosfery będąc znacznie gorszym gazem cieplarnianym niż CO2 . Jest to kwestia...

Sukces koncepcji minimalistycznej oraz walka z alergią.

Słuchajcie! Mimo pokus, mimo setek dingsów, pluginów, gotowych szablonów z bajerami, wyskakujących zakładek i wszystkiego, co jest dostępne dla autora udało mi się stworzyć kontynuację głównego bloga, według koncepcji estetycznej i funkcjonalnej jak najbardziej zbliżonej do minimalizmu. Mój blog o oszczędzaniu pieniędzy nie może być oczywiście czystą kartą, ale pod kątem trzymania się pewnej dyscypliny jestem z niego bardzo zadowolony. To na razie małe ziarenko, które kiełkuje i z dnia na dzień jest coraz ciekawsze, a z artykułów, które chciałbym tan polecić, jest krótka, ale konkretna notka: Oszczędna i naturalna walka z alergią.

Zmiana na złe. Minimalizm na stronach internetowych.

Obraz
Dziś na Racjonalnym Oszczędzaniu napisałem o mBanku , z uwagi jednak na istotę tematu, a mianowicie ostatnich zmian serwisu transakcyjnego i strony wejściowej pomyślałem, że czytelnicy zainteresowani minimalizmem chcieliby zapoznać się z moim punktem widzenia. Dotychczas korzystałem z relatywnie czystej, prostej, funkcjonalnej i minimalistycznej 'bramki' do logowania się do mBanku. Poniżej... Obecnie mBank proponuje mi takie straszydło... Strona główna mBanku zamieniła się w krzykliwy i chaotyczny mPudelek... Nie podoba mi się to. Zmiana na złe.

Wycieczka do Parku Krugera. RPA - Afryka.

Obraz
„Stop!” krzyczy jeden z turystów. Zobaczył samotnego słonia spokojnie żerującego tuż obok szosy, za kolczastymi krzakami. Busociężarówka zatrzymuje się raptownie i wszystkie obiektywy aparatów fotograficznych skierowane zostały w kierunku słonia. Przez około 10 minut obserwowaliśmy, jak ogromne zwierzę zawija trąbę wokół gałęzi, obrywa liście i wkłada je do mordy. Po chwili dostrzegamy więcej ruchu w buszu tuż za nim, kiedy rodzinka słoni spokojnie przeszła obok ciężarówki na drugą stronę szosy. Takie spotkanie, oko w oko z afrykańskim słoniem było dla mnie wielkim przeżyciem. Bałem się że któraś z bestii wpadnie w furię i przewróci naszą ciężarówkę. Moje obawy okazały się bezpodstawne, słonie w Parku Krugera są przyzwyczajone do widoku samochodów, jest to dla nich jednolita, martwa bryła, nie stanowiąca zagrożenia. Jeżeli szanujemy ich poczucie bezpieczeństwa i nie podjeżdżamy zbyt blisko, możemy przez długi czas napawać się ich widokiem. Park Narodowy Krugera uważany jest ...

Reklama bez skrępowania, czyli kolejna myśl o reklamach na blogach minimalistów.

Obraz
Dzisiaj na "Drodze do Prostego Życia" odczytałem ciekawy komentarz Doroty, komentarz jest ciekawy, ale z jednej strony mnie trochę niepokoi i zachęca do polemiki. Droga do Prostego Życia jest blogiem, na którym zdecydowałem się publikować gościnnie. W moim panelu czytelniczym - lewy dolny panel - znajdziecie ten blog podlinkowany na stałe w blogrollu, jak i w linkach po prawej. Co koleżanka pisze o reklamie ? "...mnie ona i założę się, że wielu ludziom kojarzy się przede wszystkim z kłamstwem, manipulacją, chęcią zysku mimo wszystko. Z rzetelną informacją reklama ma niezwykle rzadko do czynienia..." No właśnie ja to postrzegam jako wynaturzenie reklamy i dlatego chcę ją ucywilizować w jakiś sposób :) ...natomiast rozróżnianie osobistego polecenia od informacji reklamowej-zachęty to także coś, czego po roku 1989 większość z nas już się nauczyła... to nas otacza, nawet jeśli wyprowadzimy się w dzicz a'la Bieszczady, to wychylając nos z lasu i zaglądając ...