poniedziałek, 22 października 2012

Minimalizm nie jest łatwy.

Krótko i na temat. Ty czy ja jesteśmy minimalistami. Czy ludzie w naszym otoczeniu nimi są? niekoniecznie!

Jak przekonać bliskich, rodzinę, otoczenie do naszego punktu widzenia?

...że nie trzeba? Jak to? Przecież nie funkcjonujemy sami. Chyba, że ktoś żyje sam, zupełnie po swojemu, niezależnie.

Zatem jak przekonać bliskich do naszego punktu widzenia, choćby do punktu, w którym nasz minimalizm nie konfliktuje się z ich 'maksymalizmem' (czy w ogóle jest takie określenie jak maksymalizm?)?

Na to pytanie dziś nie odpowiem, chyba, że ktoś z czytelników miałby swoją koncepcję - to proszę bardzo.

9 komentarzy:

  1. Myślę, ze maksymalizm, to cecha naszych czasów, dostępność i łatwość w osiąganiu wszystkiego sprawia, że zatracamy się, chcemy najnowszego sprzętu, pragniemy zagranicznej wycieczki, wszystkiego, wszystkiego i jest to w dużej mierze możliwe na kredyt. Dzięki takim postawom zatracamy poczucie, co jest tak naprawdę wartością samą w sobie, problem posiadania samochodów - kilku w rodzinie - staje się nadrzędny wobec innych wartości, liczy się tylko to co można policzyć, co jest materialne, staje się wyznacznikiem wartości nas samych - rzeczy stanowią o nas, to prowadzi do opłakanych skutków. A na minimalizmie to się nie znam i nie bardzo rozumiem ideę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jestem specem pd definiowania minimalizmu, jak wyszło w praniu wiele osób rozumie przez to wiele rzeczy, fakt że pokrewnych, ale to mniej więcej było by coś przeciwnego do 'maksymalizmu' o którym wspomniałaś

      Usuń
  2. A niby dlaczego uważasz, że ludzie, z którymi dzielisz swoje życie, mają dostosować się do Ciebie i Twojego modelu, jeżeli wpływa on na jakość ICH ŻYCIA? Może warto wziąć pod uwagę potrzeby i argumenty drugiej strony i jakoś spróbować osiągnąć kompromis? Gdyby mój chłop orzekł, że na przykład zostaje mormonem (taki sam dla mnie stopień abstrakcji, co minimalizm), to bym go za drzwi wystawiła :-) Miej zatem nadzieję, że Twoja rodzina jest bardziej wyrozumiała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie oczekuję dostosowania, ale raczej pewnego komprommisu, minimalistą byłem zanim z moją obecną partnerką życiową się w ogóle poznałem - natomiast co do kliku aspektów minimalizmu i relacji rodzinnych, to musiałbym kontynuować rozmowę z tobą na maila - nie wszystko nadaje się do wypisywania na blogach

      nie chodzi o jakieś tajemnice, bo ich nie ma, ale nie jestem chętny wypisywać każdą pierdołę publicznie

      Usuń
    2. Żartowałam sobie przecież :-) Mam nadzieję, że źle nie odebrałeś moich słów.
      Przyzwyczaiłeś nas, że wszędzie Ciebie pełno i nie nadążamy z czytaniem, a tymczasem od pewnego czasu same pustki, co jest nieco niepokojące i nienaturalne. Już Ci kiedyś pisałam, że jeżeli chcesz przegadać jakiś problem na priv, to zawsze możesz na mnie (i na moją dyskrecję) liczyć.

      Wracając do meritum. Jak ja wiązałam się z Chłopem wiedziałam, że okropny z niego rupieciarz i że będę musiała z tym żyć. Starałam się jakoś nad tym czuwać i okiełznać jego pasję gromadzenia przedmiotów. W końcu okazało się, że możemy to wspaniale wykorzystać na naszą wspólną korzyść. Powstało Muzeum. Dostosowałam się do sytuacji twórczo, co oznacza, że przy odrobinie chęci i dobrej woli obu stron, można zrobić wszystko.
      Mam nadzieję i życzę Ci, abyś równie twórczo dogadał się ze swoją Kobietą.

      Usuń
    3. oj w zmęczeniu nie wychwyciłem żartu, w takim stanie zawęża mi się świadomość najwyraźniej, a przyczyna postoju prosta i banalna

      1. zmęczenie i kołowrotek w pracy

      2. sezon infekcyjno-przeziębieniowy - czyli jeszcze więcej spraw do załatwienia

      ale widzę, że idzie ku dohbremu

      Usuń
    4. aaa i nowe biuro :)

      czas zajmuje, urządzanie się

      Usuń
  3. Mimo całej tolerancji chyba z ekstremalnym chomikiem nie byłabym w stanie bezkonfliktowo funkcjonować... Całe szczęście, choć nie jesteśmy na pewno jakimiś "modelowymi" minimalistami z Sahibem, to jednak mamy pewne wspólne cechy, jak chociażby luźne podejście do pamiątek, niechęć do bibelotów i ozdóbek, życie chwilą i umiłowanie świętego spokoju... Na pwno dzięki temu łatwiej się dogadywać!
    PS. Adminie, ile masz już blogów? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ile mam blogów? jak dla mnie dokładnie dwa:

      1) Korzystne Zakupy, wpółprowadzony z Riannon

      2) Racjonalne Oszczędzanie z przyległościami (to jeden i ten sam profil na bloggerze!), tyle że rozdzielone tematycznie, aby pod jednym adresem www nie pisać o wszystkim

      Usuń

UWAGA! Wszelkie komentarze wyglądające na reklamę oraz zawierające linki komercyjne zostaną skasowane!