Sylwester to lekka ściema. Myśl samodzielnie i nie daj się "systemowi"
Niektórzy powiedzą, że znów prowokuję na blogu, ale to co piszę - piszę szczerze. Tak. Uważam, że ten cały pęd sylwestrowy to jest ściema i lekka psychomanipulacja. To tylko i wyłącznie data w kalendarzu, nic więcej. Data umowna, z resztą w różnych rdzennych kulturach nowy rok zaczyna się w zupełnie innym miesiącu...
Co robimy na Sylwka? Panie wydają krocie u kosmetyczek i kupują najnowsze kreacje, na które poza zazdrosnymi koleżankami żaden normalny, heteroseksualny facet nawet nie zwróci uwagi przez dłużej niż jakieś 1-2 sekundy. Facet poleci z kolegami robić alkokolowe wyścigi, a jeśli ma mocną głowę i starczy mu energii to ewentualnie pomyśli jak te kreacje najszybciej ze swojej damy zdjąć po powrocie do domu. Nic więcej. Żadnego z nas facetów szmatki i ciuchy nie obchodzą.
Panowie, jak pisałem, najczęściej idą w alkoholowe wyścigi z kumplami i robienie różnych głupich rzeczy, takich jak wydanie po kilkaset zł na petardy i fajerwerki. Straszy to tylko niepotrzebnie zwierzęta, w szczególności nasze ukochane psy. Finalny efekt jest taki, jakbyś podpalił 100-200-400 zł zapałką i patrzył jak płoną. To w sumie nawet lepszy pomysł niż fajerwerki, bo takie nietypowe, oryginalne i ekstrawaganckie, co nie? Na pewno zwrócisz na siebie uwagę w towarzystwie...
Wyjazdy, hotele, noclegi, imprezy. Płacimy tu co najmniej 3x większą stawkę za rzeczy, które normalnie kosztują racjonalne pieniądze. Przebity cenowe są czasem jeszcze większe - wszystko dlatego, że to ponoć specjalny wieczór (w czym specjalny? nie wiem doprawdy).
Za cenę wydaną na jeden wieczór w Sylwestra możesz pojechać w jakieś fajne miejsce na cały tydzień w okresie poświątecznym, pomyśl o tym.
Skąd wiem? Myślisz, że nie zamieniłem "sylwka" na jakieś fajne wakacje za granicą? Hah!
Co zatem począć?
Uważam, że najsensowniejszym sposobem spędzenia Sylwestra jest domówka ze znajomymi, a naprawdę superanckim pomysłem jest spędzenie go ze starszymi członkami rodziny, z rodzicami, z dziadkami - on są wychowani w czasach kiedy to miało wielkie znaczenie i na pewno będzie im bardzo miło, że zdecydowaliśmy się tak "ważny" wieczór poświęcić im. Zrobić komuś przyjemność kosztem - powiedzmy sobie szczerze - całkiem nieistotnego dla minimalisty dnia w kalendarzu i drętwego pozerstwa - bezcenne.
Tak. Spędź Sylwka z Rodziną - to najlepsze i najbardziej "dojrzałe" co możesz zrobić, a oszczędzone dzięki temu pieniądze wydaj mądrze. Jeśli ten scenariusz nie jest możliwy, zorganizuj przyjemną domówkę z gronem fajnych znajomych, która niech nie zamienia się w alkoholowy maraton czy przynoszące wstyd ekscesy.
To moje słowo na dziś.
Napisz jak jest u Ciebie czekam na komentarz! Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w Nowym Roku!