piątek, 16 listopada 2012

Spokój i kreatywność.

Dziś zamieniłem mail czy dwa z pewną miłą osobą z naszego grona i była to miła korespondencja, ale też z pewnymi akcentami z życia. Rzeczywiście, mimo iż ja jestem z zasady mocno przywiązany do przyjaciół, także niektórych przyjaciół internetowych i raczej staram się naprawiać relacje i to co czasem się popsuje, czasem jednak nie ma wyjścia.

Rzeczywiście czasem trzeba odciąć się od pewnych tzw. toksycznych relacji, relacji, które na pozór dają nam poczucie wspólnoty, przynależności czy są ciekawą formą spędzenia czasu, ale w rzeczywistości są to relacje zbudowane na kruchych fundamentach, albo jeszcze gorzej, są to relacje zbudowane na oszukiwaniu i budowaniu sobie w necie fałszywej, alternatywnej tożsamości.

To prawda, czasem trzeba umieć zidentyfikować relacje, które przynoszą nam jedynie negatywną energię i wysysają naszą. Net daje poczucie swobody, wolności i bezpieczeństwa, ale czy tak jest naprawdę?

To czego ja chcę obecnie od relacji internetowych to spokój, pełen spokój - to ma być odskocznia od i tak stresującej codzienności, zatem zupełnie niepotrzebne mi kłótnie i babranie się w internetowe wojny o przysłowiowe "złote kalesony" - angażuje to nas, daje na pewien czas poczucie, że "coś się dzieje", jakiś cel "o który walczymy" ale w gruncie rzeczy jest to bezsensu.

Obecnie swoja energię chcę skierować w większą kreatywność, testuję nowe możliwości w internecie, staram się zapoznać z możliwościami, które oferuje obecnie internet. Staram się wyjść na świat, rozpoczynając blogowanie po angielsku (obecnie na blogu technologicznym): http://linuxeurope.blogspot.com/

Lepiej działać i poznawać nowe światy, niż babrać się w błocie między trzepakiem a śmietnikiem.

4 komentarze:

  1. Dobrze Cię rozumiem. O ile w realu zdarza mi się zawzięcie dyskutować, nawet na tak sporne tematy jak religie, historia czy społeczeństwo, to nie wyobrażam sobie, by dyskutować o tym wirtualnie. Czytam pozytywne, inspirujące blogi i artykuły. Tak samo staram się pisać, a zaczepki ucinać krótko. Dokładnie jak piszesz - odprężenie, zabawa, czasem pożyteczne inspiracje. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam serdecznie,

    jestem dziennikarzem serwisu natemat.pl i chciałbym napisać tekst o minimalizmie, o takim stylu życia, o stojącej za nim filozofii. Czy moglibyśmy umówić się na krótki telefoniczny wywiad? Chętnie zadzwonilbym np. jutro lub ew. w niedzielę? Ew. mogę też przesłać pytania emailem. Będę bardzo wdzięczny za informację, czy będzie to możliwe. moj email to michal.fal@natemat.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Internet ma tą jedną niepowtarzalną zaletę, lub wadę jak kto woli, że relacje są mocno spłycone. W każej chwili można przerwać niewygodną konwersacje i nikt z tym nic nie zrobi. Skoro już nasza cywilizacja wytworzyła taki twór, korzystajmy z niego. Rzeczywiste zaangażowanie w relacje interpersonalne uwidaczniajmy w kontaktach twarzą w twarz, a nie z osobami ze (najczęściej) zdjęciami wymodelowanymi przez photoshop.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pomyślałem, aby swoje fotki podmodelować :)

      Usuń

UWAGA! Wszelkie komentarze wyglądające na reklamę oraz zawierające linki komercyjne zostaną skasowane!