wtorek, 29 listopada 2016

Styl skandynawski – idealny wystrój wnętrz dla minimalistów


Minimalizm to dla niektórych po prostu ciekawy sposób na wykończenie mieszkania, dla innych – zasada, którą kierują się w całym życiu. Niezależnie od tego, która z tych postaw jest Ci bliższa, jeśli chcesz minimalistycznie udekorować Twój dom, przeczytaj, na czym polega styl skandynawski.
Skandynawia uznawana jest przez niektórych za kolebkę minimalizmu w architekturze i wystroju wnętrz. Nieskomplikowane, funkcjonalne projekty, naturalne materiały i stonowane kolory to najbardziej typowe cechy skandynawskiego designu. Jeśli zastanawiasz się nad wprowadzeniem zmian w Twoim mieszkaniu, najlepiej bez zbędnych ozdobników, za to z wieloma sprytnymi rozwiązaniami, postaw na styl skandynawski. Przeczytaj, na czym polega i jak wprowadzić północny minimalizm do Twojego domu.

Styl skandynawski – kolory i materiały


Jak napisaliśmy przed chwilą, skandynawski minimalizm to przede wszystkim stonowane kolory. Ściany w tak wykończonym mieszkaniu powinny być jasne, a barwy – naturalne. Najlepiej sprawdzą się tam beże i brązy, a przede wszystkim – szarości i biel. Taka gama kolorystyczna powoduje, że wnętrze wydaje się większe i pełne światła. Warto również pokusić się o połączenie kilku barw – jedną ze ścian możemy pomalować na ciemniejszy odcień szarości (np. grafit) lub brązu. Innym pomysłem może być nałożenie na ścianę (lub wydobycie spod tynku) cegły i przemalowanie jej na biało.
Mówiąc z kolei o materiałach, które wykorzystuje styl skandynawski, w pierwszej kolejności wspomnieć musimy o drewnie. W minimalistycznym wnętrzu drewniane mogą być zwłaszcza podłogi i meble, takie jak komody lub stoły. Ceniony jest zwłaszcza naturalny kolor drewna – ewentualnie może ono wystąpić w wersji bielonej lub całkowicie pomalowanej na biało. Na meblach może pojawić się także dowolny odcień szarości. Podłogę z kolei warto pokryć naturalnym olejem albo matowym lakierem, aby ochronić ją przed rysami i innymi uszkodzeniami.

Jakie dodatki umieścić w skandynawskim wnętrzu?


Jeżeli chcemy jednak, aby nasze mieszkanie w stylu skandynawskim było bardziej przytulne, możemy zdecydować się na umieszczenie w nim określonych dodatków. Mowa tu o poduszkach i narzutach. Dla kontrastu, niektóre z tego rodzaju ozdób mogą mieć jaskrawy, żywy kolor, ale również one powinny być pokryte naturalnymi materiałami, takich jak len, bawełna lub wełna.
Naturalne materiały mogą pojawić się we wnętrzu także jako abażury albo całe lampy – papierowe, metalowe lub szklane, o różnorodnych, ale prostych kształtach. Mówiąc o oświetleniu, pamiętajmy o znaczeniu światła słonecznego. Zwykle w stylu skandynawskim nie zakrywa się okien firanami lub zasłonami – ich miejsce ewentualnie mogą zastąpić rolety. Jeśli nie wyobrażamy sobie mieszkania bez zasłon, zadbajmy o to, by były one uszyte z lekkich surowców, takich jak len.
Rozmaite kształty, charakterystyczne dla lamp w skandynawskich wnętrzach, cechują także ozdoby takie jak wazony, świeczniki lub ramki na zdjęcia. Innym sposobem na wyróżnienie takich przedmiotów na tle całego pomieszczenia są wspomniane już intensywne, krzykliwe barwy.

sobota, 29 października 2016

Halloween nie jest świętem dla minimalisty...

Święto Halloween to zwyczaj w gruncie rzeczy ohydny, niezgodny z naszą Tradycją i wartościami, niezależnie od tego, czy jesteśmy religijni czy też nie za bardzo. 

Przebieranie się za trupy, demony, wampiry to podświadome, mentalne wystawianie się na zło, cierpienie i smutek.

Latarnia-dyniok, tak popularny emblemat Halloween, to symbol Jacka'o'Lantern'a, upiora błąkającego się po mrocznych pustkowiach między Piekłem a Niebem, skazanego na wieczne cierpienie.

Dyniok to nie jest zabawa dla dzieci, to symbol cierpienia, grozy, czarnej, złej energii, której przecież nie chcemy w naszych domach.


Dla minimalisty najbliższe Święta to czas spokojnej zadumy, uroczystego zapalenia znicza Przodkom, spotkania się z rodziną, poświęcenia swojego czasu zarówno Zmarłym, jak i starszym członkom naszej rodziny.

Minimalista nie powinien małpować amerykanów, nie powinien przebierać dzieci za trupy, nie powinien także zalewać się na umór i robić innych głupot.

To czas na oddanie honoru Przodkom, czas pewną medytację nad własnym życiem, dorosłe i godne zachowanie.

Tyle mam do powiedzenia.


Życzę Wam miłych rodzinnych spotkań w najbliższe dni a przede wszystkim bezpiecznej podróży, w którą uda się wielu z Was. Pozdrawiam.

niedziela, 23 października 2016

Miasto idealne?

Miasto idealne w XXI wieku? Obserwując niektóre dyskusje kolegów urbanistów wydaje mi się, że chcieliby powrócić do koncepcji miasta średniowiecznego, czy renesansowego. Miasta - tętniącego życiem ośrodka akademickiego, biznesowego, z pieszymi alejkami, pełnymi kafejek, pasaży...

Oczywiście taka koncepcja natrafia na pewien problem - samochód. Nie da się utrzymać centralnych ośrodków o dużej gęstości zaludnienia, jednocześnie zapewniając każdej rodzinie dostęp do chociażby jednego samochodu.

Osobiście transportu publicznego po prostu za bardzo nie lubię (jako pasażer) i nie wyobrażam sobie życia bez wolności przemieszczania się po Polsce, czyli bez samochodu, stąd dla mnie może lepszym byłoby miasto ogród (https://pl.wikipedia.org/wiki/Miasto_ogr%C3%B3d) z ruchem "uspokojonym", ale jednak z dostępnością samochodowej infrastruktury komunikacyjnej.



Palmanova, przykład renesansowego miasta idealnego

Jakie miałoby być idealne miasto dla Ciebie i czy takie istnieje?

Polecam też: 

Miasto jak z filmu science-fiction, w którym nikt nie chce mieszkać