piątek, 30 września 2016

Aborcja, czyli jak niewiele wystarczy by Polacy rzucili się sobie do gardeł!

Szlag mnie trafia ostatnio gdy włączam komputer. Nie mogę wytrzymać głupoty ludzi w necie, a szczególnie głupoty polskich polityków.

Jesteśmy, jako kraj w przededniu załatwienia ważnych dla nas kwestii gospodarczych, jednych z kluczowych dla naszego gospodarczego być albo nie być. To nie jest blog o polityce i gospodarce, zatem jeśli chcesz wiedzieć o co mi chodzi poszukaj w wyszukiwarce haseł: CETA i TTIP

Gospodarka... po pierwsze gospodarka... 
...ile mam Wam tłumaczyć?!


Zamiast zrobić coś ważnego, zamiast uspokoić i tak już skłóconych i spolaryzowanych ludzi rzuca się nam hasło ABORCJA, ABOOORCJA, ABOOOOOOORCJAAAA.

Tak wiele i tak niewiele zarazem wystarczy by Polacy rzucili się sobie do gardeł! 

Ludzie w necie kłócą się, wyzywają, znajomi na społecznościówkach z jednej strony anty-aborcjoniści rzucają drastyczne zdjęcia abortowanych płodów - ich przeciwnicy odpowiadają jeszcze bardziej szokującymi zdjęciami i memami, z przypadków gdy przez ideologię aborcji zaniechano...

Z jednej strony lecą obrazki obrażające i poniżające Kościół, z drugiej strony deszcz materiałów kompromitujących organizacje pro-kobiece.

Szczerze mówiąc to rzygać się chce zarówno od argumentów jednych, jak i drugich, od całego tego nakręcenia, napuszczenia na siebie ludzi bez próby jakiegokolwiek kompromisu (Ty także masz takie odczucia?).

 Facebook? Jaki kurna... Facebook?
To jakiś wirus?

wtorek, 20 września 2016

Standardy społeczności Facebooka #2

Edycja:

Wpis usuwam, komentarze zostawiam. Zdjęcia których dotyczył temat są szokujące nawet po gruntownej reedycji, a nie chcę, by z mojego bloga zrobiło się bagienko. Kto miał się wypowiedzieć - już się wypowiedział, a ja kończę temat i przechodzę dalej.


Poprzedni wpis:

Standardy społeczności Facebooka



niedziela, 18 września 2016

Standardy społeczności Facebooka

Facebook jest dnem. Gdybym nie był zobowiązany do prowadzenia kilku stron czy nadzorowania/administracji grup, zlikwidowałbym po prostu konto. 

Facebook nie wydaje mi się przyjaznym miejscem dla osoby zainteresowanej minimalizmem, alternatywnym stylem życia.

To złe emocje i nieustanny chłam, nie mówiąc o ludziach skaczących sobie do gardeł z byle powodu.

Nie jestem na pewno przykładem osoby obnoszącej się ze swoimi przekonaniami religijnymi/duchowymi itp., ale wkurza mnie po prostu chamstwo i kiedy widzę na fejsie coś, co wg mnie narusza zasady dobrego wychowania i kultury - szczuje na siebie ludzi - w przypadku moich stron oraz grup - przywalam delikwentowi banem - w przypadku grup niezależnych - korzystam z opcji zgłoszenia wpisów do administracji.

Standardy społeczności Facebooka?

Jeśli nie obrażasz tzw. uchodźców - w zasadzie możesz na FB robić co chcesz. Im większe prostactwo i chamstwo, im więcej drastycznych obrazków - tym lepsza atencja tej "społeczności". To nie wszystko...


Powyżej typowy przekaz modny ostatnio u licealistek i gimnazjalistek na FB. Młoda dziewoja pokazuje swoje nogi, opięte krocze czy dekolt i napawa się swoją świeżo zdobytą popularnością w sieci. To nic, że połowa komentujących wyzywa ją od prostytutek... ale jest popularność i lans przed koleżankami. To przecież ona jest dziś gwiazdą grupy liczącej 20 tys. osób.

Drodzy Rodzice - zerkajcie na to, co wasze pociechy robią na laptopach czy smartfonach, kontrolujcie to, bo pewnego dnia możecie się bardzo zdziwić...

Facebook... eeeeh...

Wnioski co do tej społecznościówki pozostawiam Tobie. Co o tym myślisz?