środa, 14 marca 2018

Hodowla na parapecie

Rozrasta się mój mikro ogródek na parapecie. Jak widzicie w komplecie 3 cebule, to małe i szpiczaste obok to kłącze imbiru... tak będę miał własny imbir ;-)

Jestem wrogiem bezsensownego wyrzucania rzeczy, które można powtórnie wykorzystać albo rozdać innym. Wg mnie w minimalizmie nie chodzi o samo ograniczanie nadmiaru w naszym otoczeniu, ale o mądry sposób dojścia do tego celu.

To taki mikro przykład. Imbir był przesuszony i już do wyrzucenia. Cebule po zakwitnięciu sflaczałe (np. w marketach są one masowo wyrzucane do śmieci w sezonie wiosennym). Bez sensu jest wyrzucać dla samego wyrzucania, fajnie jest zrobić cokolwiek.... a własny szczypior pyszny.... pyszny.... ;-)



sobota, 3 marca 2018

Wieczorny marsz w terenie

Mało ostatnio piszę na tym blogu, ale przecież tutaj to w niczym nie przeszkadza ;-) Wszakże im mniej tym lepiej  ;-) Prawda ;-)

Ostatnio zamiast tyle co kiedyś siedzieć przed komputerem wolę wyprawy w teren, marsze, eksploracje, itp.

Dziś kilka fotek z dzisiejszej wyprawy przy minus 10 st. C.


Start. Obszar dawnych obiektów wojskowych - strzelnica.


Cóż za ciekawy militarny obiekt - ktoś wie co to jest?


I jeszcze...


Zachód słońca w lesie.


Droga dalej w pola i lasy....


Ostatnie akcenty cywilizacji


Potem kilka km marszu... już za ciemno na zdjęcia, ale było fajnie...

A Ty jak spędzasz sobotni wieczór?

sobota, 14 października 2017

Akwarium w firmie

Niedawno w jednej z firm (branża techniczna) zobaczyłem coś co mnie lekko zadziwiło i przykuło wzrok. Znajomy pasjonat akwarystyki urządził sobie wielkie akwarium tuż obok swojego biurka w pracy.

Rewelacyjne wrażenie, relaks i odskocznia... wystarczy usiąść i zacząć się patrzyć... chyba to lepsze niż jakiś Smart TV.


Co Ty o tym myślisz?