Wracam do tematu wiele razy już dyskutowanego w moim gronie... Wygląd, marka, lans... pokazanie się, zewnętrzne oznaki bogactwa i sukcesu. Tak, to jest ważne. Nasze społeczeństwo jest niesamowicie nakręcone na sukces. W powszechnym odbiorze - jeśli dobrze wyglądasz, masz lepsze ciuchy, lepszy telefon, komputer z owocem na obudowie i inne drogie zabawki, to jesteś człowiekiem sukcesu - jesteś kimś lepszym, bardziej wartościowym, docenianym... Przypominam sobie jednak moje "biedne" czasy studenckie, kiedy nie miałem pracy poza jakimiś dorywczymi zajęciami i to właśnie był u mnie okres największego parcia na wygląd i zewnętrzne oznaki sukcesu. Tak więc bardzo często chodzenie w garniturze (przy byle pretekście), dobrym płaszczu i eleganckich butach, elegancki i wyjątkowy, jak na tamte czasy, telefon komórkowy (za który buliłem krocie), elegancka teczka, luksusowe pióra i art. piśmiennicze, skórzany planner... Na ten cały bajer szła większość dodatkowo zarobionej...