poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Wiosenne porządki

Nastał u mnie czas wiosennych porządków i przez to mniej czasu poświęcam na blogowanie. Priorytety... najpierw rzeczy ważniejsze, potem rozrywka. Porządki mam zarówno w mieszkaniu, w pracy jak i w mojej "infrastrukturze" komputerowej. 

Co do porządków w pracy... mino, że obiecuje sobie takie prowadzenie spraw, by nic się nie nawarstwiało oraz utrzymywanie porządku na bieżąco, teoria teorią a praktyka praktyką. Człowiek nie jest idealnym robotem i ma swoje górki i doliny, w efekcie powstaje bałagan.

Dom... hmm... tu także zupełnie inaczej jest w przypadku studenta - zafascynowanego ideami i stylem minimalizmu - mieszkającego samemu, a całej rodziny, która jakoś nie ma ochoty na podążanie "ścieżką minimalistów" ze szczególną gorliwością (aczkolwiek generalnie przychylnie patrzy na ten cały "minimalizm"), w efekcie potrzebne generalne porządki raz na jakiś czas.

Komputery... nie na darmo pisałem, że Windows 10 nie jest zbytnio przyjazny dla minimalisty. Ciągłe mulenie, chaos i nieustanne aktualizacje, nad którymi de facto nie sposób zapanować doprowadzają mnie do furii. Zatem robie kompleksową przesiadkę na nieco inny system...

...poniżej jeden z moich zrzutów ekranowych.


czwartek, 7 kwietnia 2016

Last minute

Kto z nas nie marzy o słonecznych wakacjach w pięknym miejscu? Z pewnością wiele osób chciałoby móc wyjechać na atrakcyjne wczasy, podczas których można się zrelaksować i wypocząć. Najczęściej wybieranymi przez większość z nas kierunkami letnich podróży są ciepłe kraje, takie jak Hiszpania, Egipt, Tunezja, czy też Chorwacja. W zimie z kolei stawiamy na kraje, w których możemy pojeździć na nartach lub snowboardzie i tu dobrą propozycją może być chociażby Austria lub Francja. Każdy z nas jednak wie doskonale, że wyjazd zagraniczny wiąże się z dość sporymi kosztami, a także koniecznością szczegółowego zaplanowania jego wszystkich aspektów, co pozwoli uniknąć problemów i rozczarowań.

W obecnych czasach mamy jednak wiele możliwości, aby wymarzone wakacje zorganizować w prostszy sposób, a wystarczy jedynie odrobinę poszukać. Idealnym rozwiązaniem mogą być w tej kwestii oferty last minute, które pozwolą nam wybrać się na urlop w ciekawym miejscu, ale nie narażą nas na zbyt duże wydatki. Takie rozwiązanie posiada bardzo wiele zalet, ale ma także pewne wady, dlatego zanim się na nie zdecydujemy, powinniśmy się dokładnie zastanowić. 
 

Czy oferty last minute są korzystne? Czy w każdym przypadku będą one dobrym rozwiązaniem?

Obecnie mamy różne możliwości na zorganizowanie wymarzonych wakacji, które będą dla nas niezapomniane. Największą popularnością cieszą się oczywiście wyjazdy organizowane przez biura podróży, które mogą zapewnić nam najwyższy komfort, bezpieczeństwo i pewność, że wycieczka będzie udana. Wśród różnych propozycji najbardziej opłacalne są oferty last minute, dzięki którym każdy z nas może pozwolić sobie na egzotyczne wakacje, nawet jeśli posiada na ten cel dość ograniczony budżet. Oferty typu last minute to propozycje, które odznaczają się o wiele niższą ceną w stosunku do regularnych opcji, dzięki czemu za tą samą wycieczkę można zapłacić o wiele mniej. Jest to spowodowane tym, że takie możliwości udostępniane są na krótko przed terminem wjazdu i mają na celu zapełnienie ostatnich wolnych miejsc.

Stanowi to rozwiązanie o wiele bardziej opłacalne zarówno dla biur podróży, jak i ich klientów, dlatego warto zastanowić się nad wyborem takiej oferty. Poza korzystnymi cechami posiada ona jednak również pewne wady, a największą z nich jest to, że w przypadku propozycji last minute nie można zaplanować wyjazdu o wiele wcześniej. Decyzja taka musi być podjęta szybko, a do wyjazdu pozostaje zazwyczaj zaledwie kilka dni, co może komplikować kwestię uzyskania urlopu lub spakowania się na wyjazd. Będzie to więc dobra propozycja głównie dla osób, które nie posiadają wielu zobowiązań lub mogą pozwolić sobie na udanie się w podróż w dowolnym terminie.

Znajdź najlepszą ofertę wycieczki last minute z PADO24 i czerp więcej radości z wakacji!

Dobre wakacje opierają się na wielu elementach. Warto wszystko dokładnie sprawdzić, ale najlepszym pomysłem będzie wykupienie jednej z ofert biur podróży, które mogą być obecnie bardzo atrakcyjne. Jeśli natomiast dodatkowo zależy nam na tym, by na wyjazd nie wydać zbyt dużej sumy pieniędzy, możemy poszukać wśród ofert last minute, które są obecnie coraz modniejsze. Niełatwo jest zdecydować się na konkretną propozycję, dlatego lepiej skorzystać z pomocy serwisu https://www.pado24.pl/, dzięki któremu wszystko będzie o wiele prostsze.

Na naszej stronie możesz dowiedzieć się mnóstwa przydatnych informacji, a także skorzystać ze wskazówek dotyczących organizacji urlopu i wyboru odpowiedniej oferty. Dzięki nam sprawdzisz, czy bardziej pasuje do Ciebie aktywny urlop czy też spokojne wakacje w zacisznym miejscu, a także dowiesz się, czym są wycieczki objazdowe. Będziesz dzięki temu mógł wybrać idealne miejsce, a dodatkowo za pośrednictwem odnośnika znajdującego się na naszej stronie wybierzesz najlepszą propozycję na miarę Twoich potrzeb i możliwości. PADO24 oferuje Ci rzetelną wyszukiwarkę ofert last minute, w której będziesz mógł nie tylko odnaleźć odpowiadające Ci wycieczki, ale także zarezerwować je bez wychodzenia z domu. Serwis PADO24 pomoże Ci zaoszczędzić mnóstwo czasu i pieniędzy, dlatego nie zwlekaj dłużej i skorzystaj z niego już dziś!

wtorek, 5 kwietnia 2016

Windows10 jest nieprzyjazny dla minimalisty...

Wczoraj dostaje z domu telefon. Pomóż... coś się stało z laptopem. Padł i teraz zamiast się włączyć coś muli i muli. Przychodzę z pracy, okazuje się że laptop "sam się zaczął aktualizować" do Windows 10...  No dobra... niech już pójdzie...

...przecież rzekomo Windows10 jest bardziej przyjazny dla użytkownika niż Windows8 o słyszałem nawet opinię że jest "minimalistyczny".

Wow, minimalistyczny, coś dla mnie... a może tylko hasło klucz. Modne hasło. 

Jak to leciało.... mamy już smartfony reklamowane jako minimalistyczne, mamy e-booki reklamowane jako minimalistyczne, mamy też jakieś meble reklamowane jako minimalistyczne... czekać tylko kiedy papier toaletowy będzie reklamowany jako minimalistyczny, a po powrocie będę mógł umyć ręce minimalistycznym mydłem i napić się minimalistycznej kawy.... a może już jakaś firma na to wpadła, wiecie coś o tym? Jeśli tak to piszcie ;-)


Zerkam na nowy Win10 i już widzę, że jest nie tyle nieminimalistyczny, co wybitnie antyminimalistyczny. W swojej istocie to jest, w mojej opinii, jeden wielki zlepek oprogramowania zbierającego do celów komercyjnych wszelkie możliwe dane użytkownika, łącznie z analizą tego co piszemy, którą to opcję (na szczęście już przeze mnie wyłączoną) widzicie na powyższym obrazku.

 
Aby w ogóle ten system nadawał się, aby mógł go "dotknąć" zdeklarowany minimalista, musimy wejść w Ustawienia, zakładkę prywatność oraz powyłączać 95% proponowanych tam opcji. Np. po co większość użytkowych aplikacji mam mieć dostęp do moich osobistych notatek w kalendarzu czy do... kamery laptopa. Zostawiamy co najwyżej włączone rzeczy takie jak WiFi/Bluetooth czy ewentualną kamerę dla Skype.


Wreszcie system miał być "minimalistyczny" pod każdym względem oraz lekki (tak aby starsze komputery zyskały nowe życie) tymczasem jest jedno wielkie zaśmiecenie pamięci wszelkim możliwym śmieciem uruchamiającym się w tle. Domyślne opcje to porażka. Dlatego na zrzucie ekranu powyżej wyrzucam wszystko, co może uruchamiać się w tle i zamulać mój komputer (zamulanie systemu to według mnie forma wywierania na nas presji aby pójść do sklepu i kupić nowy sprzęt)

Czyli podsumowując, wchodzimy w ustawienia prywatności i wyłączamy prawie wszystko, co wpadnie nam w ręce, aby system nadawał się do jakiegokolwiek kontaktu z nim. 

Fakt, że mamy do czynienia z nowymi kolorami i nowym zestawem cienkich, delikatnych ikon, nie znaczy, że produkt można określić jako minimalistyczny, takie określenia padające tu i tam to nadużycie, ponieważ, w moim odczuciu, jest to system zrobiony tak, aby nas na każdym kroku rejestrować, profilować i skłonić nas do kolejnych zakupów... więcej, więcej i jeszcze więcej... a czy to jest minimalistyczne - to już sobie samodzielnie odpowiedz.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Twój laptop nie jest wegański...

Ostatnio dosyć mocno interesuję się kuchnią wegetariańską i wegańską. Dlaczego? Uważam, że potrawy tego typu mogą być doskonałym udoskonaleniem ciężkiej i monotonnej diety Polaków, w której dominuje dość niezdrowe czerwone mięso. Jeśli choćby co drugi posiłek spożywalibyśmy bez mięsa - ile chorób cywilizacyjnych zostałoby wyeliminowanych? 

I tak dalej...

Argumentów pro-zdrowotnych jest co nie miara. Racjonalna dieta przydałaby się nam wszystkim!

Generalnie jednak ciężka dla mnie jest (i nie zawsze perfekcyjnie zrozumiała) filozofia stojąca szczególnie za weganizmem, który jak mniemam sprzeciwia się jakimkowiek używaniu produktów, przy których wyrobie zwierzęta cierpią.

Zatem co weganie robią w ogóle na Facebooku? Co robią na komputerze... jak mogą z czystym sumieniem swoich komputerów używać?


Jeśli chcielibyśmy być 100% "czyści" to pierwsze co należy zrobić to pozbyć się laptopa, który nie jest wegański - laptop ma dużo elementów z plastiku, a przy produkcji plastików i węglowodorów zawsze ginie dużo niewinnych zwierząt i to często w cierpieniach (np. częste wycieki ropy).


Jak temu zaradzić?

Węglowodory i plastiki należałoby zastąpić produktami pochodzenia roślinnego!
 

Komputer stacjonarny z drewna.

Klawiatura z bambusa

Myszka z drewna



Tablet z drewna

Można? Można! Plastik nie jest wegański, więc im go mniej tym lepiej! A co Ty o tym myślisz?


W pułapce polityki...

Złapałem się i przez jakiś czas tkwiłem w pułapce polityki. Zupełnie niepotrzebnie, zbędnie... traciłem czas i przeżywałem niepotrzebne emocje... ok, zabrzmiało nieco dramatycznie... ale o co chodzi?

Nie, nie zapisałem się do żadnej partii, nie brałem udziału w protestach ulicznych - po prostu poranek zaczynałem od lektury wiadomości poświęconych polityce, na FB, na który przecież obiecałem sobie zaglądać tylko przy zadaniach administracyjnych, zapisałem się do kilku grup poświęconych bieżącej polityce i non stop miałem bombardowanie informacyjne...

Chodziłem od rana podkręcony, w wolnych chwilach (zamiast finalizować sprawę A czy B) zostawiałem jakiś komentarz tu i tam, zagadywałem o polityce w rozmowach z ludźmi poza netem. 

Tak jak mówiłem, zupełnie niepotrzebne emocje i "jaranie się" zdarzeniami, na które statystycznie rzecz biorąc nie mam (i na 99% Ty nie masz) jakiegokolwiek wpływu, jako zwykły szary człowiek i kompletną naiwnością jest sądzić, że jest inaczej.

Politycy świadomie grają na naszych emocjach, manipulują nami, skłócają... bo taką niezgraną, wzajemnie nienawidzącą się, masę ludzką łatwiej im kontrolować. 

Nie chcę się temu poddawać!


Zatem już jakiś czas temu opuściłem wszelkie grupy FB poświęcone polityce, teraz poranka nie zaczynam czytaniem, ani słuchaniem wiadomości politycznych. Zablokowałem subskrypcję profili czy stron znajomych, gdzie tematy polityczne są podejmowane. Staram się unikać rozmawiania ze znajomymi o polityce, religii czy innych pokrewnych tematach (w zupełności wystarczą mi "ogniste" dyskusje na blogu, czy smartfony w kolorze białym są minimalistyczne, haha!). 

Jest lepiej, zdecydowanie lepiej, w takiej izolacji można się łatwiej ogarnąć i skoncentrować na tych rzeczach, na które człowiek ma rzeczywiście wpływ.

To także Tobie polecam ;-)

piątek, 1 kwietnia 2016

Porzucam minimalizm? Jeszcze nie teraz ;-)

Oczywiście, o ile jeszcze się nie zorientowaliście, poprzednia wersja tego wpisu była po prostu primaaprilisowym żartem.

Jednakże jak najbardziej prawdą jest, że wszystko co ma swój początek ma także swój koniec, czasami także zainteresowanie jakąś filozofią, czy trendem. Nigdy nie zarzekałem się, że minimalizm jest jedyną, idealną filozofią życia, nigdy też nie zarzekałem się, prze pozostanę przy nim na zawsze... ale to na pewno to jeszcze nie jest ta chwila ;-)

Akceptowana przeze mnie zmienność "rzeczy" to jest dokładnie ten sam powód, dla którego nie zrobiłbym sobie nigdy tatuażu... dzisiaj podoba mi się jeden motyw, ale skąd wiem, czy będzie mi się podobał za 4 lata? Ludowe przysłowie mówi nam, że "tylko krowa nie zmienia poglądów"... to samo dotyczy gustów....

Tymczasem bloguję dalej...