sobota, 29 października 2016

Halloween nie jest świętem dla minimalisty...

Święto Halloween to zwyczaj w gruncie rzeczy ohydny, niezgodny z naszą Tradycją i wartościami, niezależnie od tego, czy jesteśmy religijni czy też nie za bardzo. 

Przebieranie się za trupy, demony, wampiry to podświadome, mentalne wystawianie się na zło, cierpienie i smutek.

Latarnia-dyniok, tak popularny emblemat Halloween, to symbol Jacka'o'Lantern'a, upiora błąkającego się po mrocznych pustkowiach między Piekłem a Niebem, skazanego na wieczne cierpienie.

Dyniok to nie jest zabawa dla dzieci, to symbol cierpienia, grozy, czarnej, złej energii, której przecież nie chcemy w naszych domach.


Dla minimalisty najbliższe Święta to czas spokojnej zadumy, uroczystego zapalenia znicza Przodkom, spotkania się z rodziną, poświęcenia swojego czasu zarówno Zmarłym, jak i starszym członkom naszej rodziny.

Minimalista nie powinien małpować amerykanów, nie powinien przebierać dzieci za trupy, nie powinien także zalewać się na umór i robić innych głupot.

To czas na oddanie honoru Przodkom, czas pewną medytację nad własnym życiem, dorosłe i godne zachowanie.

Tyle mam do powiedzenia.


Życzę Wam miłych rodzinnych spotkań w najbliższe dni a przede wszystkim bezpiecznej podróży, w którą uda się wielu z Was. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA! Wszelkie komentarze wyglądające na reklamę oraz zawierające linki komercyjne zostaną skasowane!