Styl drwala rozłożony na czynniki pierwsze

Moda - rzecz uważana przeze mnie za kolejne ogniwo łańcucha, który nas krępuje. Kolejna zbędna rzecz kreowana przez tzw. "kreatorów mody" jedynie po to, aby wywołać w nas pragnienie, aby dostosować się do stada i przez to kupić więcej... coraz więcej, mimo, że stare ubrania, akcesoria, itp. są jeszcze dobre, jednak skoro w tym sezonie się tego nie nosi...


Niezmiennie popularny jest wciąż tzw. "styl drwala", który jednak z prawdziwym stylem drwala nie ma nic wspólnego.... 


....natomiast kreuje wśród mężczyzn popyt na usługi barberów, odżywki do brody i włosów, żele...  (bardzo to męskie, hah!).


Prawdziwy styl drwala to zupełnie inne elementy. 

Po pierwsze wykluczony jest tzw. "zaczes", a żelowanie włosów, o ile może wzbudzić pogardę kolegów z grupy roboczej, to przede wszystkim nie przejdzie (rozklei się pod obowiązkowym kaskiem).

Drwal na zdjęciu jest zupełnie "prywatnie" na zawodach, w praktyce za brak kasku dostał by ostry opiernicz od brygadzisty a może i obcięcie premii, ale dzięki temu widać charakterystyczny element prawdziwego stylu drwala - krótką, schludną, męską fryzurę.

Jakakolwiek grzywka wchodząca na oczy przy pracy z piłami i siekierami jest wykluczona.


Kolejną charakterystyczną cechą prawdziwego stylu drwala jest bycie bezwzględnie dokładnie ogolonym. Jeśli ktoś ma ochotę na zrost dopuszczalna jest krótka bródka w okolicach ust i/lub krótki przystrzyżony wąsik.


Mniej więcej to co widać na obrazku to maksymalny dopuszczalny zarost drwala, przy założeniu, że okolica jest bezwzględnie gładko ogolona. Z tego co mi wiadomo, za nieprzestrzeganie tego standardu w większości brygad w większości cywilizowanych krajów są po prostu konsekwencje dyscyplinarne.

Wymóg bycia ogolonym jest podyktowane dość niebezpieczną pracą prawdziwych drwali. Nie może być na twarzy "żadnej przeszkody" w ewentualnej akcji ratunkowej, reanimacji bądź nałożenia maski aparatu tlenowego (w razie reanimacji, bądź ewakuacji w przypadku pożaru).

Prawdziwy styl drwala to po prostu dość minimalistyczne, męskie straight-edge.

Zatem czy tzw. pseudo-styl drwala kreowany przez media ma w ogóle coś wspólnego z drwalami? Z drwalami nie, natomiast dziś rano widziałem człowieka wyjmującego puszki i butelki ze śmietnika i zacząłem zastanawiać się, co mi właściwie przypomina jego "stylizacja"...


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Spotkania klasowe po latach - dlaczego wszyscy pieprzą, że to nie ma sensu?

Dorodango

Życie analogowe czy cyfrowe?