czwartek, 10 grudnia 2015

Drodzy Czytelnicy... im Was mniej... tym lepiej!

Jak pewnie zauważyliście nie jestem minimalistą papuśnym, słodziutkim, milutkim i "do rany przyłóż". Nie zamierzam robić tu autokreacji autorskiej, nie zamierzam budować image'u minimalisty, wprost przeciwnie... chcę zakwestionować dogmaty, chcę przedyskutować kontrowersyjne sprawy... chce się z Wami trochę podrażnić...

Jedną z tych spraw jest kwestia Facebooka. Wiem, że niektórych wkurzę moja deklaracją, ale dla mnie to jest potworna strata energii, wielki inwigilator, wysysacz naszego portfela i cennego czasu, który moglibyśmy poświęcić rodzinie, albo chociażby na spacer w parku.

Drodzy Czytelnicy... im Was mniej na Facebooku... tym lepiej!

Ja FB mam, bo mam, bo wypada... bo się bawię marketingiem w internecie i dość dziwne byłyby aby nie miał... ale unikam tam jak ognia np. wchodzenia w sprawy osobiste, publikowania zdjęć rodziny...

...choć zdarzy mi się np. jakaś "publiczna" degustacja sushi... 


...w romantycznej scenerii...


...ale zero osobistych spraw na FB... zbytni ekshibicjonizm? nie dziękuję...

...i minimum taki osobisty bojkot Facebooka polecam Wam!

Hmm... jeśli Was i tak nie przekonałem i mimo wszystko nie dacie się odessać od Facebooka, no to z pewną taką nieśmiałością podaje Wam moje dane FB:
Oczywiście wcale nie namawiam do lajkowania i dołączenia, w końcu im Was tam mniej tym, na gruncie naszej minimalistycznej filozofii, lepiej... nieprawdaż ;-)

PS. Znalezione na fejsie;

Wiedziałem, że już go kiedyś gdzieś widziałem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA! Wszelkie komentarze wyglądające na reklamę oraz zawierające linki komercyjne zostaną skasowane!