wtorek, 24 lutego 2015

Młodzi zaciągają szybkie pożyczki, a spłacają dziadkowie


Dziadkowie to jedna z najcenniejszych rodzinnych instytucji. Nie tylko dlatego, że kochają swoje wnuki bezwarunkowo i w dzieciństwie rozpieszczają je do woli. Pomagają im także w życiu dorosłym, np. zaciągając pożyczki, gdy młodzi nie mają na to szans.
Dziadkowie bardzo często biorą na siebie np. zakup sprzętu RTV i AGD lub mebli na raty, oraz zaciągają kredyty i chwilówki bo wnuki potrzebują pieniędzy, a w ich sytuacji finansowej nie mieliby na to szans. Emeryt i rencista, który ma stały miesięczny dochód jest bowiem wiarygodnym klientem dla banku czy też innej instytucji finansowej, bardziej niż młoda osoba pracująca na umowę o dzieło i otrzymująca nieregularne wynagrodzenie.
Seniorzy robią to po to, aby pomóc wnukom. I wszystko jest dobrze, jeżeli później ciężar tego zobowiązania w praktyce ponoszą młodzi. Zdarza się jednak i tak, że seniorzy zostają sami np. ze spłatą szybkiej pożyczki.
Seniorzy coraz bardziej zadłużeni
Przeciętne zadłużenie seniora wynosi 5500 zł i jest wyższe o ponad tysiąc złotych od wartości z roku ubiegłego. Tylko Grupa KRUK prowadzi ponad 190 tys. spraw osób powyżej 67. roku życia. Seniorzy zalegają ze spłatą zobowiązań głównie wobec banków, innych instytucji finansowych, ubezpieczycieli i operatorów telefonii.
Część tego zadłużenia wynika ze złej sytuacji finansowej osób starszych, którzy nie są w stanie na bieżąco regulować swoich zobowiązań. Jest jednak grupa zadłużonych seniorów, która kiedyś wzięła zobowiązanie, aby pomóc młodym, a obecnie nikt go nie spłaca, ale formalnie przypisane jest do tego, który je podpisał. Takich sytuacji jest coraz więcej: młodzi nie chcą lub nie mogą już spłacać zadłużenia, a emerytura czy renta seniora nie wystarcza na jego pokrycie.
Co robić w takiej sytuacji?
Na rynku jest wiele instytucji, które podchodzą odpowiedzialnie do działalności pożyczkowej i umożliwiają klientom rozłożenie zobowiązania w czasie. Warto od samego początku wystąpienia problemów ze spłatą, kontaktować się z firmą pożyczkową i pytać o możliwości wyjścia z sytuacji. Pierwszym miejscem, gdzie możemy zasięgnąć takich informacji, powinna być strona internetowa firmy (https://www.pozyczkomat.pl/strona/jak-splacic-pozyczke).
Chcą spłacać, ale ich na to nie stać
Jak pokazują różne badania, Polacy generalnie chcą spłacać swoje zobowiązania. Jednak z różnych przyczyn, takich jak np. utrata stałej pracy przestają to robić. Podobnie jest z wieloma zadłużeniami, które zaciągnęli dziadkowie, aby pomóc wnukom. Dotyczy to nie tylko rat kredytu w banku, ale również spłaty chwilówek czy rat za sprzęt komputerowy.
Chęć pomocy dzieciom i wnukom ze strony seniorów jest zrozumiała, jednak z drugiej strony nie mogą oni pozwolić, aby to przesłoniło ich realny ogląd sytuacji. Jeżeli obecnie wnuk nie pracuje to nie ma pewności, że w czasie, gdy trzeba będzie spłacić szybką pożyczkę, będzie on miał pieniądze, aby to zrobić. Wówczas taki obowiązek spadnie na seniora, ponieważ to na niego została zaciągnięta chwilówka.
Dziadkowie muszą także pamiętać o tym, że ich możliwość powiększenia dochodów jest ograniczona. O ile młodzi ludzie mogą stosunkowo szybko znaleźć dorywcze zajęcie i dorobić, o tyle w przypadku wielu seniorów jest to niemożliwe. Wówczas, gdy oprócz standardowych opłat, takich jak: czynsz, leki, jedzenie itd. dochodzi seniorowi jeszcze konieczność zapłaty raty kredytu czy spłata szybkiej pożyczki, pojawia się poważny problem. Renty i emerytury w Polsce są bardzo niskie i wielu emerytów stanie wówczas przed wyborem: co zapłacić, a z czym zalegać.
Gdy dziadkowie przestają spłacać długi
Co zrobić w sytuacji, gdy już do tego dojdzie? Przede wszystkim nie wolno udawać, że zadłużenia nie ma. Należy jak najszybciej skontaktować się z firmą udzielającą pożyczki i próbować negocjować warunki spłaty, np. złożyć wniosek o wydłużenie okresu spłaty. Będzie się to zapewne wiązało z koniecznością poniesienia dodatkowych kosztów, ale pozwoli na uniknięcie spotkania z komornikiem, które będzie nas o wiele drożej kosztowało. Komornik najpewniej zajmie bowiem większą część emerytury czy też renty.
Cała sprawa może się jednak w przyszłości obrócić przeciwko młodym. Pamiętajmy bowiem, że długi nie umierają wraz z dłużnikami. Przechodzą na ich spadkobierców. Chyba że ci zrzekną się schedy lub przyjmą ją z dobrodziejstwem inwentarza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA! Wszelkie komentarze wyglądające na reklamę oraz zawierające linki komercyjne zostaną skasowane!