wtorek, 17 grudnia 2013

Jak pozbyć się reklam z internetu.

Posiadam kilka blogów i mam na nich reklamy. Piszę to otwarcie, oczywistą motywacją do mnie do wstawiania reklam na blogi są finanse. Dlaczego? Kiedyś, publikując wskazówki i sposoby na oszczędzanie w domu tych reklam miałem mało, ew. dyskretnie wrzucone gdzieś, ot. bardziej jako eksperyment "ekonomiczny", otwarcie sobie konta w Adsense, nauczenie się czegoś nowego...

Na moim blogu oszczędnościowym był jednak przycisk PayPal'a. Wyszedłem z założenia, że jeśli ktoś oszczędzi, a nawet zarobi na wskazówkach przeczytanych na mojej stronie to się odwdzięczy przesyłając choć minimalna dotację (a czytelnicy dziękowali mi w komentarzach za sprytne i skuteczne pomysły).

Minęło 100 tys. wyświetleń, minęło 200 tys. doszedłem w końcu do 500 tysięcy wyświetleń... i jaka suma dotacji od Czytelników? 0 zł 0 groszy!

No sorki, sam kupiłem wiele rzeczy na potrzeby bloga, nie mówiąc o extra wydanych pieniądzach, by wypróbować ten czy inny patent... Jestem także blogerem w jakimś sensie komercyjnym. Domeny i hosting na nowych WP kosztują... wysłanie nagród w konkursie czytelniczym kosztuje, itp... Co jak co, nie mogę wydawać na hobby z domowego budżetu

Wkurzyłem się, wyrzuciłem PayPala, wstawiłem reklamy. Przynajmniej na nowy serwer i domeny na WP mam pieniądze.

Nie wymuszam jednak ani nie wymagam od kogokolwiek oglądania reklam na moich blogach, wymagam jedynie tolerancji dla mojej decyzji jako autora. Powyżej macie uzasadnienie.

Reklamy można wyłączyć instalując w przeglądarce odpowiednią wtyczkę.



To jest mój główny blog z reklamami.




To jest mój główny blog z wtyczką Adblock, którą polecam Wam zainstalować. Prawda, że bardzo minimalistycznie?

Przy okazji zapraszam na oszczedzanie.info.pl oraz pomocniczego minibloga oszczedzanie.biz  :)

Może coś zyskacie na tych wskazówkach i pomysłach :)


czwartek, 12 grudnia 2013

Realny Minimalizm, czyli zdanie Czytelników.

Jestem blogerem, chcąc nie chcąc stałem się jakimś autorytetem w moich ulubionych dziedzinach na wielu Czytelników, moje blogi są przez Was czytane, otrzymuję korespondencję i wiele pytań. Jedno staje się dla mnie jasne, jakiś czas temu zapowiedziałem konsolidację moich blogów na Blogspocie w jeden blog publicystyczny, mianowicie oszczedzanie.info.pl i okazało się to sukcesem, jednak wciąż są czytelnicy, którzy chcą czytać Realny Minimalizm, a nie mają ochoty czytać Oszczędzania.

OK, rozumiem, może nie wszyscy chcą czytać jednocześnie o minimalizmie oraz o nowej ofercie bezpiecznych funduszy inwestycyjnych!?

Kim jest jednak bloger bez czytelników? Pisarzem pamiętnika 'do poduchy'? Dajmy spokój.


Po reakcjach mailowych, reakcjach na FB widzę, że wyraźnie chcecie kontynuacji Realnego Minimalizmu w takiej formie jak dotychczas. Myślę zatem, że wypada pójść na pewien kompromis z Czytelnikami. Przywracam dotychczasowy profil FB widoczny na blogu oraz zdejmuję informację o archiwizacji bloga z nagłówka.

OK. Sami chcecie. Zostawiam tego bloga w stanie aktywnym. Jednakże moje przednie decyzje są dla mnie tak samo ważne, zatem na pewno nie będę tu publikował dzień w dzień, jak kiedyś. Na pewno dalej będę publikował u Konrada z 'drogi do prostego życia'. Na pewno dużo postów lifestylowych oraz minimalistycznych ukaże się na moich pozostałych blogach. Będę tu sobie co jakiś czas coś pisał, na luzie i bez zobowiązań, bez żadnych deklaracji i zobowiązań co do przyszłości tego bloga. Po prostu zostawiam ten adres, ale wrzucam na pełen luz i zobaczymy do czego to doprowadzi.

Mam nadzieje, że zwolennicy kontynuacji RM i separacji od tematów finansowo-oszczędnościowych są w tej chwili zadowoleni. Co będzie dalej? Zobaczymy. Sam jestem ciekaw.

PS. Mimo tego wpisu, nastrój ograniczania mojej aktywności blogowej mnie nie opuszcza. Zgodnie z zapowiedzią likwiduję wiele ze swoich blogów tematycznych. Działając z założeniem, że 2-3 dawne blogi tematyczne integruję w jeden adres. Ostatnio zlikwidowałem jeden z projektów konsumenckich z przyległościami na rzecz jednego adresu w przydatnymi wskazówkami oszczędnościowymi: Oszczędzanie w domu.


poniedziałek, 9 grudnia 2013

Święta i minimalizm.

Za dużo komercji, za dużo zakupów, za dużo Mikołajów... Święta straciły dla mnie to co było kiedyś, ten nastrój oczekiwania, to że choinkę ubierało się dopiero w dniu Wigilii, co prawda dawno... dawno temu 6 grudnia panował nastrój mikołajowy, ale się to jakoś uspokajało i nie psuło klimatu oczekiwania na Święta i przygotowań do Wigilii.


Co robię? Staram się jakoś izolować i dystansować od komercyjnego szału mikołajów, śnieżynek i kolęd w centrach handlowych, żyje na intelektualnej wyspie w oceanie tego taniego szajsu... i jakoś się trzymam.

Na miniblogu post i dyskusja na temat:

Zamiast prezentów. Fajna propozycja dla osób dorosłych.