poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Być dobrym.

Ponieważ minęło już dużo czasu i zapewne nikt nie skojarzy, o kogo chodzi mogę dziś powiedzieć o jednej rzeczy. Na moich blogach, szczególnie Racjonalnym Oszczędzaniu, wypowiadał się czytelnik, podając jako nick swoje imię i nazwisko.

Po jakimś czasie czytelnik zmienił zdanie co do publikacji i zaczął najwyraźniej wstydzić się swoich poprzednich wypowiedzi i chyba samego faktu dyskusji w tematach minimalistycznych. Wysłał do mnie maila, z prośbą o usunięcie jego wpisów, oraz imienia i nazwiska z dyskusji, ponieważ Google po wpisaniu to pokazywał.

Ok, no dobra, poświęciłem jakiś czas i dokumentnie usunąłem wpisy petenta, pojawił się jednak problem w jednym wątku, ponieważ nawiązała się cala dyskusja z naszym petentem w roli głównej, której nie miałem podstaw kasować. Chłopak zaczął się miotać, zatem zaproponowałem napisanie do osób biorących udział w tamtej dyskusji.

Nie miałem ochoty kasować bezpodstawnie i robić dymów, ponieważ generalnie ostatnio w moich kontaktach w blogosferze zauważam u pewnych ludzi dokładnie trzy stany:

1) albo są na mnie śmiertelnie obrażeni o byle jajo
2) albo właśnie są w trakcie obrażania się o byle bzdurę
3) albo za chwilę się obrażą o byle pierdołę, najpewniej taką, którą sami sobie uroją

Oczywiście sprawę naszego petenta udało się rozwiązać, dyskusje pokasować i cudem nikt w tamtej sytuacji się nie poobrażał.

Wniosek jest jednak inny. Poświęciłem czas na przeskanowanie moich blogów pod kątem wypowiedzi petenta, starannie pokasowałem wszystko, pomogłem odszukać maile do osób biorących udział w dyskusji. Poświęciłem mój czas, którego nie miałem wtedy za wiele... finalnie napisałem do petenta o udanej operacji usunięcia jego tożsamości z moich blogów.

I co?

Myślicie, że dostałem choćby maila zwrotnego ze słowem "dziękuję"???



Nic.

Z resztą im więcej bawię się w intensywniejsze blogowanie, tym bardziej przekonuje się, że nie warto być dobrym.

Jesteś uczynny, poświęcasz dużo czasu na to, czy na tamto, wywiązujesz się sumiennie z umów, jesteś uprzejmy.... nie oczekuj wdzięczności. Za to prędzej ktoś ci za to zrobi taki kołowrotek, że ci uszy zwiędną.

Lepsza jest powściągliwość, dystans, "zimny metal" oraz czasem zachowywanie się jak skurwiel. Zauważyłem, że do takich ludzi inni generalnie mają respekt i estymę. A dobrego wuja każdy .......

3 komentarze:

  1. jeśli chodzi o wspomniane trzy stany ducha to w miarę brnięcia w jakieś próby pojednania z tym czy owym obrażalskim/ą występuje u mnie osobiście stan czwarty

    4. Coraz częściej... "generalnie to mi to Lotto"

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż. Nie można się spodziewać zbyt wiele po innych. Spełniłeś jego oczekiwania, on nie spełnił Twoich.
    Postawa "generalnie to mi to Lotto” niestety musi przejawiać się z tego powodu coraz częściej. Następnym razem zastanowisz się trzy razy nim przystaniesz na taką prośbę od kogoś obcego.
    Swoją drogą dziwne miał życzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczywiście dziwne życzenie, dyskusja była na poziomie i bez żadnych kontrowersji :)

      wypowiadanie się na blogach minimalistów na pewno ujmy na honorze nie przynosi :)

      Usuń

UWAGA! Wszelkie komentarze wyglądające na reklamę oraz zawierające linki komercyjne zostaną skasowane!