czwartek, 10 stycznia 2013

Minimalizm - moje marzenie.

Jak powstał ten blog? Chcecie się tego dowiedzieć? Jesteście ciekawi? Minimalistą stałem się na długo przed uzmysłowieniem sobie faktu, że moje idee czy postępowanie wpisuje się w szeroko pojętą ideę jaką jest minimalizm.

Kiedyś byłem strasznym chomikiem, zbieraczem, osobą łasą na rzeczy materialne. Zmieniło się to stopniowo, po mojej wyprowadzce z domu rodzinnego i rozpoczęciu życia studenta - nomada. Życie zweryfikowało poprzednie praktyki.

Tyle, że zauważyłem, że mi się to podoba. Tak zostało.

Oczywiście staram się iść na kompromisy jeśli chodzi o moje poglądy. Chcę, aby były one moją siłą, a nie paraliżującym ciężarem.


Jak powstał ten blog? Powstał w dwóch etapach. Etap pierwszy to zamysł. Jako autor innego znanego i popularnego bloga tematycznego zacząłem odnajdywać się coraz bardziej na blogach minimalistów, jednak pewne różnice poglądów i chęć wypowiedzenia się sprawiła, że zacząłem potrzebować swojego miejsca w sieci. Pojawił się pomysł stworzenia tego bloga, mimo wszystko nie śpieszyłem się. Pomysł dojrzewał około roku.

W końcu uznałem, że dość rozmyślania, czas działać. Zrobiłem ten krok i oto macie efekt.

Jaki jest cel tego bloga?

Osobisty.

Nie chcę się wkręcać w "środowisko", stąd ostatnio moje komentarze na innych blogach minimalistów są mniej częste. Wolę 10x przemyśleć nim coś napiszę, albo wejdę w jakąś dyskusję. Milczenie jest złotem.

Nie chcę budować sobie jakiejś pozycji autora. Już ją mam jako autor Racjonalnego Oszczędzania i Korzystnych Zakupów.

Nie potrzebuje zatem więcej uznania, czy potwierdzania czegokolwiek.

Myślę, że prowadzę ten blog dla siebie. Oczywiście prowadzę też ten blog dla Was - dla czytelników. Tylko dla siebie, to wystarczyło by spisać parę myśli w notatniku i schować go gdzieś głęboko - co z resztą także rozpatrywałem jakiś czas.

Nie mam jednak większego parcia na szkło, zupełnie nie przeszkadza mi jednak, jeśli ktoś z grona ma. Powoli weryfikuję sobie takie pojęcia jak "blog minimalistyczny" i "blogerzy minimaliści".

Zatem zaczynam się zastanawiać, nad umieszczeniem tu jakiejś porcji reklam - przynosi to drobne, ale po jakimś czasie odczuwalne korzyści autorowi bloga - w końcu oglądają je tylko ci którzy chcą. Minimaliści radykalni instalują sobie w przeglądarce taki specjalny plugin, co reklamy wycina więc jaki problem? Żaden.

Tyle przemyśleń na dziś, idę odetchnąć na chwilę od komputera. Pozdrawiam Was serdecznie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA! Wszelkie komentarze wyglądające na reklamę oraz zawierające linki komercyjne zostaną skasowane!