czwartek, 3 stycznia 2013

Heyah - nowa kampania reklamowa obraża Polaków i łamie polskie prawo.


Ten blog jest poświęcony minimalizmowi, jednak jest to także mój blog osobisty i w chwili kiedy zobaczę coś wymagającego interwencji, a to jest taka okazja - zamierzam, wykorzystując popularność tego bloga zaprotestować.

Otóż nie jest dla mnie akceptowalna najnowsza reklama sieci Heyah, pomijając to, że w oczywisty sposób łamie artykuł 256 kodeksu karnego zakazującej promowanie symboliki nazistowskiej i komunistycznej.

Czy Deutsche Telekom właściciel PTC (T-Mobile) i sieci Heyah pozwalając na przywołanie Lenina i symboli komunistycznych w kampanii reklamowej pokazuje swój stosunek do nas - Polaków - swoich klientów? Czy Deutsche Telekom w ogóle o tym wie? Jaki jest cel tego podłego poniżania nas - wiernych klientów Heyah (ja, siostra i mój Ojciec)? Dlaczego to robicie?

Może mi odpowie reprezentant firmy?

Lenin i komunizm przyniósł nam Polakom tylko śmierć. W większym stopniu niż Hitler i swastyka.


Ludobójstwo dokonane przez czerwonych na Polakach, to nie tylko tysiące polskich oficerów zmordowanych w Katyniu, to także ponad milion Polaków zamordowanych i zagłodzonych na śmierć na Syberii w Kazachstanie, itp..


Na wschodzie zginęła duża cześć mojej rodziny - jestem potomkiem tych co przeżyli realny komunizm, reprezentowany przez czerwoną gwiazdę i Lenina.


Marketingowcy z sieci Heyah!

Komunizm nie jest dla nas żartem, komunizm nie jest ikoną reklamową, ikona Lenina i czerwona gwiazda nie może zachęcać kogokolwiek zdrowego na umyśle w naszym Kraju do skorzystania z waszych usług.

Komunizm to śmierć, cierpienie i ludobójstwo. Czerwona gwiazda i Lenin to symbol zagłady, cynicznego ludobójstwa i zabijania niewinnych ludzi, tylko za to, że mówili po polsku.

Moje stanowcze NIE, przeciwko takim praktykom!

Managerowie z Deutsche Telekom/PTC właściciele Heyah oraz T-Mobile!

Czy w Izraelu reklamujecie swoją firmę ikoną Hitlera i swastyki? Dlaczego analogiczną rzecz robicie w Polsce?

26 komentarzy:

  1. Wiesz, co zrobiłam po przeczytaniu tego wpisu? Weszłam na stronę heyah, aby sama zorientować się w temacie. Przy okazji przeczytałam ofertę. Co to oznacza? Że marketingowcy T-mobile wykonali dobrze swoją robotę i wezmą za nią potężne pieniądze. Pytasz ich "dlaczego to robicie?" Ta reklama ma na celu wywołać dokładnie taką reakcję, jaką wywołała u Ciebie (oburzenie i podzielenie się tym oburzeniem z innymi) oraz u mnie (natychmiastowe wejście na stronę i przy okazji zobaczenie oferty).
    Mnie reklama nie rusza (nie mam korzeni na wschodzie i nikogo mi nie mordowano) i zapewne nie zwróciłabym uwagi na owego Lenina, a już na pewno nie weszłabym dzięki niemu na stronę heyah. Weszłam tam, ponieważ oburzyła Ciebie. Pomnóż sobie liczbę oburzonych, którzy podzielą się tymi emocjami ze swoimi może mniej oburzonymi kolegami i już chyba wiesz, o co chodzi? Właśnie wziąłeś udział w kamapnii reklamowej T-mobile :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możemy się oburzać na współczesne metody psychomanipulacji, które przekraczają wszelkie granice etyczne, ale póki te metody działają, marketingowcy będą je wykorzystywać. Już nie pamiętam, ile razy o tym pisałam, że dziś nie sprzedaje się towarów i usług, ale właśnie emocje.

      Usuń
    2. Tylko tu mamy jedną oczywistość - Oni łamią prawo, które w tym przypadku jest jasne.

      Jeśli to nie zostanie powstrzymane, będzie oznaczać, że w tym kraju ewidentnie coś źle się dzieje.

      Trzeba coś zrobić. W weekend zastanowię się nad złgoszeniem do prokuratury.

      Usuń
    3. "nie zwróciłabym uwagi na owego Lenina, a już na pewno nie weszłabym dzięki niemu na stronę heyah. Weszłam tam, ponieważ oburzyła Ciebie. Pomnóż sobie liczbę oburzonych, którzy podzielą się tymi emocjami ze swoimi może mniej oburzonymi kolegami i już chyba wiesz, o co chodzi? Właśnie wziąłeś udział w kamapnii reklamowej T-mobile :-)"

      powiem tak:

      W kompleksie handlowym należącym częściowo do mojej rodziny, na zdewastowanym zapleczu (własność sąsiada), zapita młodzież zabiła psa, zywcem wlożyli mu w dupę naostrzony kij i podpaliła zywcem.

      Była telewizja, bylo glośno, obroncy praw protestowali.

      Myslisz, że dzięki temu pasaż handlowy jest popularniejszy i udało się wynając wszystkie lokale handlowe?



      Usuń
    4. Przykład okrucieństwa względem zwierzęcia nie jest dobry, bo nie stanowił kampanii reklamowej kompleksu handlowego. Nawet, gdyby stanowił, byłaby to zła reklama. Tutaj każdy Ci odpowie, że nikt nie został pokrzywdzony, a firma nie odpowiada za skojarzenia ludzi.
      Myślę, że na razie zbyt emocjonalnie podchodzisz do tematu. Rozumiem to, bo nikt nie lubi być wrzucony w subtelne trybiki tego typu manipulacji.
      Wiadomo powszechnie, że dobrze sprzedają się produkty, które reklamowane są przez cycate panienki. Również małe dzieci i szczeniaczki w reklamach nie znajdują się tam przypadkiem. Dziś tego typu emocje się oswoiły i każdy zdaje sobie sprawę z ich siły rażenia. Reklama mająca wywołać szok i oburzenie jeszcze jest w miarę świeża. Nie ma co wypierać tego schematu, bo pokazałam na własnym przykładzie, jak to działa. Baba i reszta czytelników już tam nie weszła/ nie wejdzie, bo przeczytali mój komentarz, który obnaża ten mechanizm, lub nie obchodzi ich Twoje oburzenie na tego typu reklamę.

      Usuń
    5. Kwestia złamania prawa to inna sprawa. Myślę, że firma miała to wkalkulowane w ryzyko. Zgłoszenie do prokuratury zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa spowoduje jeszcze większy medialny szum wokół tej sprawy, a co za tym idzie rozgłos. Za rozgłosem idzie reklama i zwiększona sprzedaż produktu. Niestety, działa tutaj ten sam mechanizm, co w przypadku matki Madzi. Morderca staje się celebrytą.

      Usuń
    6. Ale gdyby wykorzystać tego pieska do reklamy?
      Jakiś slogan typu "Szaka Laka usmaż szczeniaka"? To jakie byś miała wrażenia?


      "Tutaj każdy Ci odpowie, że nikt nie został pokrzywdzony,"

      Jak to NIKT?

      Masz na myśli ludobójstwo dokonane przez czerwonych, czy samą reklamę?

      No niestety, nawet tylko w przypadku reklamy, ja uważam, że stała się ogromna krzywda dla wielu ludzi, w tym dla mnie.

      Usuń
    7. Nie bardzo rozumiem, czemu w swoich argumentach próbujesz grać na moich emocjach (szczeniaki). Nie jestem odpowiedzialna za kampanię marketingową tej firmy, ani jej nie bronię, a Twoje uczucia rozumiem i popieram, choć zachowałam emocjonalny spokój, bo nie odbieram tego tak bardzo osobiście, jak Ty. Obnażyłam jedynie mechanizm działania tego typu kampanii reklamowych i pokazuję, że im więcej będzie o tym krzyku, tym bardziej na tym zyska ta firma.
      Nie bronię reklamy, a pokazuję, w jaki sposób będzie ona broniona przez firmę w sądzie. Reklama nie nakłania nikogo do popełnienia przestępstwa, nie wiążą się bezpośrednio z tą reklamą żadne czyny przestępcze (pracownicy firmy nikogo nie zabili). Lenin i pozostałe symbole to tylko obrazki, a firma nie bierze odpowiedzialności za skojarzenia i emocje ludzi.
      Myślę, że marketingowcy bardzo skrupulatnie sobie to przekalkulowali (co nie znaczy, że popieram te metody). Na Twojej krzywdzie i wielu innych ludzi ta firma robi sobie skuteczną, jak widać reklamę, w której uczestniczysz, bo o nich piszesz. I tu sprawdza się powiedzenie: nie ważne, jak mówią, źle- czy dobrze- ważne, że w ogóle mówią.

      Usuń
    8. Nie próbuję grać, tylko mówię otwarcie - powiedziałaś że nikt z Twojej rodziny nie zginął więc cię to nie rusza:

      "Mnie reklama nie rusza (nie mam korzeni na wschodzie i nikogo mi nie mordowano)"

      No to co? Nie masz żadnych emocji co do bestialskiego zamordowania członków mojej rodziny?

      Czy nie ruszyłaby cię także reklama, wykorzystująca fakt bestialskiego zamordowania psa w naszym sąsiedztwie?

      To dobry argument.

      piszesz sama o mechanizmach psychologicznych, więc ja taki argument obnażający mechanizm psychologiczny przywoluję


      Usuń
  2. Wiesz, po stronie taty były podobne doświadczenia, łącznie z tym paleniem w stodole... a jednak nie wiem, czy zrezygnowałabym z numeru posiadanego od 12 lat albo nawet i krótszego, gdyby mi orange podobą gdzieś powiesiło... Zwyczajnie nie śledzę reklam, skupiając się tylko na ofercie z jakiej korzystam. Czy zachęciłoby mnie to do zakupu? W żadnym razie - jedyny efekt, to taki jak w przypadku Anety - zwracam uwagę, bo Ciebie to zbulwersowało. Ale na stronę nawet się nie pofatygowałam. Nie jestem pewna czy w tym przypadku zadziała zasada psa - czy jak w MediaMarkt było głośno o Polakach-złodziejach - Polacy przestali tam kupować?

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że interpretacja Riannon nie jest jedyną możliwą. W końcu ogromny target to ludzie urodzeni po 89 roku (tak, oni są już dorośli! czasem mnie zaskakuje, jak ten czas leci...), dla których skojarzenia PRL/komunizm/Lenin/Dzierżyński/CheGuevara - są zabawne, bez głębszego zrozumienia. Skąd taka popularność koszulek z Che, mordercą? Czy to brak edukacji? Bunt? Nie wiem, ale jest to chyba równie sprzeczne z prawem?
    Z drugiej strony - też o tej kampanii nie wiedziałabym absolutnie nic, gdyby nie ten wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno drugiemu nie przeczy. To właśnie do takich młodych ludzi jest to skierowane. Tatuś, mamusia, babcia się zbulwersuje i zacznie się w domu przy obiedzie dyskusja. Potem synek czy córka, pozbawiona emocjonalnego stosunku do komuny, wejdzie, zobaczy ofertę i ją wykupi.

      Usuń
    2. Dziewczyny darujcie sobie - Lenin z Heyah straszy z TV na każdej przerwie reklamowej i z netu. Jest wszędzie.

      A świadomi czytelnicy myślący o życiu poważniej niż jak tylko ten tłum, co koncentruje się ja zjeść papu, zrobić sobie dobrze i zrobić kaka, nie ulegną manipulacji i wyciągną własne wnioski.

      Usuń
    3. Jesteśmy zalewani całą masą obrazków i przestaliśmy już zwracać na nie uwagę. Ja, mimo, że siedzę w necie i na TV zerkam, tego obrazka nie zapamiętałam.
      Ktoś sobie wymyślił, że musi zrobić coś, aby choć mały procent wyłuskał ten jeden obrazek z całego natłoku informacji, jakie trafiają do ludzi, zrobił wokół niego szum i potraktował go emocjonalnie. Oraz opowiedział o tym swoim znajomym, a znajomi znajomym... Widzisz analogię? :-)
      Masz dobre zdanie o swoich czytelnikach i nie musisz się martwić, że robisz firmie reklamę, ale ilu jest takich jak Ty, którzy oburzą się na Lenina? Tysiące, a może setki tysięcy. A oni już niekoniecznie mają inteligentnych znajomych :-) I to jest woda na młyn dla marketingowców pozbawionych zasad etycznych (spotkałam takich w swoim życiu, dlatego jestem taka na nich cięta w obnażaniu ich metod działania).

      Usuń
    4. Wziąłem częściowo pod uwagę twoją racje, dlatego taki a nie inny wpis na RO, a na KZ zgodnie z zapowiedzią tego typu posty się nie ukazują.

      Nawet jednak, jeśli to jest wpisane w strategię marketingową, to kiedyś ktoś musi powiedzieć stop, dość i zaprotestować.

      Gdyby sprawa dotyczyła Holokaustu Żydów, Hitlera i Swastyki, rozpętaloby się piekło nad Deutsche Telecom/PTC - natomiast Polaka - Ciebie, Mnie, nasze rodziny - można potraktować jak kawałek gówna.

      Dlaczego? Bo sobie na to pozwalamy.

      Czas przestać sobie pozwalać.

      Usuń
  4. Nawiązali rewolucję do oferty, jak dla mnie nie jest to aż tak warte potępienia jak to tutaj wszyscy rysują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lenin i czerwona gwiazda jest ikoną największych zbrodni XX-wieku - Bestialskiego mordowania i doprowadzenia do śmierci w męczarniach milionów ludzi.

      Nie jest to dla ciebie aż tak warte potępienia?

      Jeśli morderca zabiłby ci matkę, ojca, kuzynostwo, itp. - i jego twarz służyłaby potem do billboardu reklamowego przed twoim oknem, to czy byłoby to fajne?

      To co w takim razie jest 'aż tak" warte potępienia?

      Usuń
    2. Rozumiem, że potępiasz każdy kwejk i demotywator (memy) bo tak dyktatorzy pojawiają się regularnie a kampanii przeciwko serwisom jeszcze nie widziałem :)

      Usuń
  5. Admin nam się rozemocjonował. Zgadzam się, że jest to niesmaczne, ale tak wyglądają współczesne reklamy. Im gorsza, tym lepsza.

    Oczywiście, procesować się możesz (wszyscy będziemy Ci kibicować), tylko co to da? Nic to nie da, bo nie masz (ani nawet my, jako zaprzyjaźnieni blogerzy w grupie) takiej siły przebicia, by coś zwojować.

    Oburzać się możemy (i mamy do tego pełne prawo), jednak siły przebicia nie mamy żadnej.

    Czy mamy się godzić na to, co nam serwują różne firmy? Nie musimy się godzić. Możemy krytykować, zniechęcać innych, ostrzegać, itp. Tylko tyle możemy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że się rozemocjonowałem.

      My żyjemy w swoim relatywnie wygodnym i bezpiecznym grajdołku i wydaje nam się, że wszystko jest ok. Jakiś Lenin, łeeee Admin przesadza, jakaś czerwona gwiazda łeee gościu pojechał z koksem, co za kolo.

      Już nie rusza nas śmierć naszych rodaków kilkadziesiąt lat temu - swej intelektualnej miernocie ostatnich, konsumpcjonistycznych czasów zapomnieliśmy.

      Tymczasem komunistyczne łagry i obozy koncentracyjne sygnowane mordą marksa, engelsa i lenina oraz czerwoną gwiazdę istnieją W TEJ CHWILI, kiedy ja o tym piszę i w tej chwili umierają w nich niewinni ludzie.

      Czerwona gwiazda jest symbolem ich cierpienia i śmierci.

      Świat milczy na to co się dzieje choćby dziś w Korei Północnej, przecież tam nie ma żadnej ropy czy złota do wydobycia, więc kogo to obchodzi. Wujek Obama udaje, że problemu nie ma, a Polski rząd wysyła oddziały ekspedycyjne po złoto i bogactwa Wschodu i w samozadowoleniu mowi o demokracji...

      Usuń
  6. Nie znoszę tej reklamy, choć nie odniosłam osobiście aż takich strat, jak Ty.
    Współczuję, że wywołali w Tobie tak negatywne emocje, z pewnością jest takich osób wiele.
    Jeśli uważasz, że naruszono prawo, to zrób, co uważasz za słuszne.
    Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  7. Według poszukiwań w internecie osoba odpowiedzialna za tą kampanię reklamową (artykuł 256 kodeksu karnego) to Kierownik Działu Marketingu Heyah, Polska Telefonia Cyfrowa Sp. z o.o.

    Po wpisaniu w Google wyjdzie jaka to osoba, z imienia i nazwiska.

    Jak myślicie, czy jest w ogóle sens rozmawiania z tym panem, czy od razu niemiecka centrala i prokurator?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cokolwiek w tym temacie zrobisz i gdziekolwiek napiszesz, marketingowiec dostanie potężną premię, bo to oznacza, że jego strategia zadziałała :-(

      Jesteś dziś w silnych emocjach i słuchasz tylko tego, co chcesz usłyszeć. Lepiej byłoby, gdybyś nie działał pochopnie, tylko sobie przemyślał na spokojnie swoje działania.

      Zawiadomenie do prokuratury możesz złożyć w najbliższym oddziale prokuratury w okienku podawczym. Piszesz swoje dane, tytuł: doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa, datę i tekst oraz podpis.

      Więcej znamion przestępstwa niż w owym obrazku ja osobiście widzę w komunistycznych pomnikach, które rozsiane są po naszym regionie, nazwach ulic po komunistycznych działaczach, które jeszcze nie zostały zmienione, etc.

      Usuń
    2. To Twoje zdanie o tej premii i pochwale osoby odpowiedzialnej, moje zdanie jest inne.

      Uważam, że to polski oddział nieźle potworzył i się rozbrykał - Deutsche Telekom może o tym nawet nie wiedzieć, w sensie nie wgłębiania się w relacje między Heyah a T-Mobile w polskim oddziale.

      Oni nie wiedzą, że marka Heyah to silnie kojarzona z T-Mobile struktura. Każdy będący w temacie wie, że sieć Heyah to po prostu T-Mobile.

      Co do ostatniego jesteś archeologiem - właścicielką muzeum, czyli niejako "po tym fachu" - mogłabyś się przyczynić do czegoś dobrego rugując te pozostałości komunizmu w swoim otoczeniu, np. zgłaszając petycje do Twojego samorządu.

      Usuń
  8. Witam,
    Ja rowniez jestem bardzo poruszona, podobnie jak autor bloga. Zasmucaja mnie jednak komentarze....jednak jest wiecej ludzi ktorym reklama jest obojetna, albo nie widza sensu walki.
    Jestem oburzona!.
    Gdybym miala telefon z tej sieci na pewno bym zrezygnowala nawet kosztem ponoszenia wiekszych wydatkow na rachunek telefoniczny.!
    Mysle, rezygnacja z sieci bardziej ukaralaby Heyah niz proces i rozglos.
    Ale walczyc powinnismy

    OdpowiedzUsuń

UWAGA! Wszelkie komentarze wyglądające na reklamę oraz zawierające linki komercyjne zostaną skasowane!