piątek, 28 grudnia 2012

Minimalizm i ekologia.


Henrykowi Minimaliście obiecałem jakiś czas temu post o „systemie“ i odniesienie się do kilku popularnych na minimalistycznych blogach tematów. Słowa te nie będą jednak zbyt optymistyczne, czy motywujące dla minimalistów. Będą one krytyczne dla pewnych minimalistycznych sloganów i mody, ale nie wobec minimalizmu samego w sobie.

Transport masowy - kolej

W ostatnim poście wykazałem, że masowy transport kolejowy nie jest ekologiczny, a przynajmniej nie bardziej ekologiczny niż używane samochodów. Dziś dodam także, że transport kolejowy nie jest aż tak bezpieczny jak się wydaje, zarówno pod kątem wypadkowości, jak i pod kątem bezpieczeństwa osobistego - napadów, kradzieży, wymuszeń. Zetknąłem się z tym w swoim otoczeniu.

Samochód może być całkiem „ekologiczny“

W ostatnim poście wykazałem także, że podróż koleją w moim przypadku nie byłaby w żadnym stopniu minimalistyczna -  o wiele prostsze, bardziej oszczędne  i ekologiczne jest poruszanie się i przewożenie bagażu samochodem z bardzo ekonomicznym i wydajnym silnikiem.

Brak samochodu to czyste powietrze? Elektryczny samochód i transport miejski.

Niestety nie. Mówienie że oparty na elektryczności transport - komunikacja miejska - czy samochód z silnikiem elektrycznym zapewnia czyste powietrze to nieporozumienie. Aby uzyskać elektryczność w elektrowni węglowej musi być spalony węgiel. Filtry i ograniczenia zanieczyszczeń przemysłowych są faktem, jednak prawdą jest że elektryczny tramwaj truje - nie truje Warszawiaka co prawda, ale truje na przykład Ślązaka. Zanieczyszczenie powietrza jest, tyle że nie widząc go w okolicy tramwaju czy pociągu łatwo twierdzić o czystości tych środków transportu.
Energia odnawialna to na razie margines marginesu. Niestety.

Rower?

Poruszanie się rowerem jest zdecydowanie zdrowe i w pewnym sensie ekologiczne. Ale... jest dużo „ale“. Nasza strefa klimatyczna skutecznie eliminuje używanie roweru jako poważnego i masowego środka transportu przez dużą część roku. Ja osobiście kiedyś jeździłem rowerem w zimie, ale... prawdą jest że bardzo chciałem, nie było to jednak szczytem wygody i funkcjonalności.

Rower jest także w pewnym aspekcie zależy od ropy i paliw kopalnych. Opony roweru to produkt ropopochodny, to samo plastiki, lakiery. Ścieżka rowerowa to na ogół asfalt - czyli przetworzona ropa naftowa. Tekstylia i oporządzenie roweru to produkty ropopochodne. Rower na ogół został przywieziony z Chin statkiem napędzanym ropą, a  jeśli nie cały rower, to większość jego komponentów.


Podsumowując. Nie widzę tu prostych rozwiązań i prostych odpowiedzi na skomplikowane kwestie. „System“ jest bardziej skomplikowany niż się nam wydaje a łańcuch współzależności dość mocno spleciony i nie da się według mnie mówić prostymi hasłami w stylu: komunikacja zbiorowa jest ekologiczna, samochód jest niefajny czy elektryczny transport to czyste powietrze.

Nie da się i tyle.

2 komentarze:

  1. tak rozumując, nie ma żadnego wytworu człowieka od 100 lat który byłby ekologiczny. Myślę, że ekologicznym nazywamy coś co się bezpośrednio nie przyczynia do zanieczyszczenia środowiska.

    OdpowiedzUsuń
  2. Do produkcji roweru potrzeba około 100 razy mniej zasobów niż w przypadku samochodu. Do jeżdżenia jeszcze mniej. W Polsce, gdy jest powyżej zero stopni, to jeździ się naprawdę dobrze – a to jest większa część roku.

    Porównajmy teraz autobus miejski i samochód. Powiedzmy, że autobus spala 40 litrów na 100 km, a samochód 10. Gdy w autobusie jest 40 pasażerów, to do przewozu jednego potrzebujemy 10 razy mniej paliwa niż w przypadku pojedynczej osoby w samochodzie, 5 razy mniej dla dwóch osób w samochodzie, 2,5 raza mniej dla czterech. W autobusach miejskich mieści się więcej osób, więc oszczędności mogą być większe.

    Podaję jeszcze ciekawy link: http://en.wikipedia.org/wiki/Public_transport#Environmental. Tam jest na przykład porównanie wydajności energetycznej samochodu i pociągu: „Efficiencies of transport in Japan in 1999 were 68 kWh per 100 p-km for a personal car, 19 kWh per 100 p-km for a bus, 6 kWh per 100 p-km for rail, 51 kWh per 100 p-km for air, and 57 kWh per 100 p-km for sea.”.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

UWAGA! Wszelkie komentarze wyglądające na reklamę oraz zawierające linki komercyjne zostaną skasowane!