wtorek, 16 października 2012

Przebudowa systemu - ekologia i gospodarka. Peak oil.

Niedawno u Henryka w komentarzach wspomniałem, że niektóre z naszych działań pro-ekologicznych mogą nie mieć większego sensu (poza naszym dobrym samopoczuciem) a do prawdziwego działania ekologicznego potrzebna byłaby gruntowna zmiana systemu.

W tym poście nie wyczerpię tematu, ale raczej go rozpocznę. Może na moich blogach w najbliższym czasie poruszę tematy ekologiczno-gospodarcze, zobaczymy. Na razie chciałbym tam jeszcze dalej promować konkurs, do którego i was zapraszam: http://racjonalne-oszczedzanie.blogspot.com/2012/10/ogaszamy-nowy-konkurs-racjonalnego.html, działajcie :) w sumie nic trudnego napisać krótko, jak się ostatnio coś udało zaoszczędzić, a nagrody fundowane przez sponsora są fajne :)

Pomijając wątpliwe naukowo i ekologicznie wydzielanie CO2 (tzn. wpływ "ludzkiego" CO2 na klimat) zastanówmy się jaki sens ma ograniczanie zużycia paliw przez nas - powiedzmy przez Europę. Rynek paliw jest globalny - zatem mniejsze zużycie przez Europę, oznacza w dużym uproszczeniu większą podaż i niższe ceny dla innych krajów świata. Globalnie nic się nie zmienia.

Kupujemy energooszczędne pojazdy, nasze stare samochody lądują w biedniejszych krajach - oszczędzamy paliwo, spełniamy normy ekologiczne i emisji CO2, nasza oszczędność jest 'przejadana' gdzieś w Afryce Północnej na przykład, gdzie statkiem przewieziono nasze stare nieekologiczne ciężarówki.

Gospodarka jest globalna. Nawet przejazd do pracy i z powrotem rowerem niewiele pomoże (choć prywatnie bardzo to popieram).  Z czego jest bowiem wykonany rower, z czego są wykonane jego elementy plastikowe, opony... z czego jest zrobiony asfalt, który pokrywa ścieżkę rowerową????

No właśnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA! Wszelkie komentarze wyglądające na reklamę oraz zawierające linki komercyjne zostaną skasowane!